• Przypominam, że dalej nasza forumowa mama potrzebuje Twojej pomocy 💖 Jeśli możesz wpłacić nawet drobną kwotę, to prosimy zrób to Kliknij

reklama

Nasze sprawy...

reklama
Martuś jak masz piłkę to skacz i dużo spaceruj szczególnie po schodach.
Moja koleżanka chodziła pół nocy po korytarzu w szpitalu bo nie chciała leżeć na patologii tylko urodzić i prawie na tym korytarzu urodziła.;-)
Ale nie ustawała,chodziła.
 
czytam was ale nie mogę się zebrać odpisać:no:

Marta
witaj:)

Bietka nie chce czekać bo moje dziecko już prawie 4 kilo waży

Bobo tak jest główką obrócony:))

Anisiaj miłego wieczorku:)

Kinga ja mam nadzieję sie rozpakować jak najszybciej:)

przepraszam was kochane ale nie wiem co miałam jeszcze napisać:((((
 
Bietka hehe te nasze chłopy :) moj jak marudził wtedy przy obiedzie to powiedziałam ; jedz nie marudz to przepis bietki musi smakowac :-D spojrzał sie jak na nienormalną. Może za mało kapusty dałaś bo powinna puścić wode. mi tam to smakuje jedno i drugie :tak:

Aga to fajnie ze wszystko ok, ale kawał chłopa sie szykuje :) hehe
 
Marta ja juz chce urodzić:)

Bobo tak ;powiedziała że w każdej chwili może się zacząć:)) A jak się nie ruszy to wizytę mam 6 listopada;))

Anaber no kawał chłopa choć doktorka powiedziała ze nie powinien być tak duży jak ta moja dwójka:) ma 3400 plus 500 bo raczej nie minus jak stwierdziła

idę prasować wpadnę później
 
Nie, ja miałam cc. Skurcze złapały mnie koło 21, połaziłam trochę po korytarzu, położna zawołała mnie co mi jest:) i zabrała na ktg i po ktg do lekarza na badanie, a ten że będzie cc:szok: W szoku byłam, bo szykowaliśmy się na rodzinny poród. Mały miał duży obwód główki i brzuszka, i miał 4020. W sumie to nie powiedział konkretnie dlaczego cc. W kacie mam, że "duży płód". I urodziłam o 23.43.
Wcześniej łaziłam po schodach ale nic nie dało:)
 
reklama

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry