Więc ciekawie wam opowiem
Jestem wredol,co się zowie.
A na imię mi teściowa
Moim wrogiem jest synowa!
Ta synowa to wielka potwora
Zabrała mi dziecko do swojego wora.
Uwiodła mi wredna mojego synusia
Teraz bez mamy męczyć się będzie musiał.
Co by tu zrobić,by bladzię wykurzyć?
Może niechcący w gównie ją zanużyć.
Może uprzykrzę jej życie telefonami
Niech wie,że ja z syneczkiem chcemy być sami!!!
(to tak dla śmiechu,jak mogą o nas myśleć niektóre teściowe)
Jest zimno wręcz mroźno,ale słonecznie.To nastraja optymistycznie i zachęca do spacerków.
U mnie na obiad makaron z sosem serowym z serków topionych i mięskiem mielonym i kompocik jabłkowo-gruszkowy.Moi rodzice z moją Kamilką pojechali do Krakowa do Ewelinki i zawieźli jej cały kosz przetworów ode mnie w tym nalewki z pigwy i malin.No i moja studencina zaliczyła wszystkie zaliczenia.