• Przypominam, że dalej nasza forumowa mama potrzebuje Twojej pomocy 💖 Jeśli możesz wpłacić nawet drobną kwotę, to prosimy zrób to Kliknij

reklama

Nasze sprawy...

reklama
Bobo, może będzie fajnie. Tylko średnia wieku trochę przytłaczająca:-D
Wiola, no szkoda. Tym bardziej, że było mi ciężko wysiedzieć tyle czasu, bo mi generalnie bateria pada w okolicy 22, więc musi być fajna zabawa, żebym była "na chodzie" dłużej. A tu taka porażka. Były jeszcze poprawiny, ale już sobie odpuścilismy, miałam wymówkę, że idę do pracy na 22, a auta nie mamy, więc nawet nie mielibyśmy jak się dostać na tą wiochę. A nie miałam serca trzymać taty do 20, a na godzinę (na żurek;-)) to nie opłacało mi się szykować i jechać.
Justi, no ja też tak nie lubię. Sama jak robiłam przyjęcie weselne to dopilnowałam, żeby wszystko było smaczne, ciepłe i w dużych ilościach i wiem ile to kosztuje i raczej "zwrotów" z wesela nie ma co oczekiwać. Tym bardziej irytuje mnie fakt zapraszania ponad setki gości i odwalanie takiej fuszerki.
Marta, na to wesele poszliśmy, bo M mnie namawiał i teściowa wjechała na ambicję (powiedziała wprost, że dla niej to wygląda na to, że się odcinam od ich rodziny, cięzko było zrozumieć, że mamy teraz ważniejsze wydatki, po prostu). Strasznie mnie tym tekstem wk....a, bo jakoś gości z M strony nie walą drzwiami i oknami, żeby nas odwiedzić:wściekła/y: Ale oczywiście, że to ja jestem ta, która się nie chce bratać z rodzinką M:wściekła/y:
Bobo, ja tak samo uważam. Jedzenie, picie i dobra muzyka to klucz do dobrego wesela, może to płytkie, ale tak jest. A u nas było tyle jedzenia, że jeszcze full zostało i teście na tym "poprawiny" zrobili
 
Ostatnio edytowane przez moderatora:
dzoanko m kuzynka i jej przyszly maz to takie mongoly ze szok. to Ci co wam pisalam ze dziakow do pokoju z ciotka daja zeby oni wzieli pokoj dziadkow i zeby razem zamieszkac hehe. no ale na szczescie nie doszlo to do skutku. 3 dni dziadki wytrzymali a pozniej wrocili do swojego pokoju wiec mongoly nie mieszkaja razem. hehe
 
Bobo, no właśnie tak mi sie kojarzyło, że to Ci od 3 rodzin na 3 pokoje. Dobrze, że nie wypaliło:tak:
Gosiulek, młodzi byli na weselu, ale do nas się tam na koniec stołu nie zapędzili, żeby za zdrowie wypić:no:
 
Bobo, u nas każda para jak wychodziła to dostawała wielki pojemnik z ciachem (które było pyszne, bo moja teściowa piecze wyśmienicie) i dodatkowo flaszkę na drogę. Tak samo było u mojego brata. Niestety my po weselu jechaliśmy w poniedziałek w podróż poślubną, więc jedynie trochę ciasta zjadłam po powrocie (Mama mi zamroziła co się dało).
 
dzoanko no bo jak tyle jedzenia zostaje to sie wlasnie rozdaje.
my placismy 150zl za osobe ale do tego musielismy kupic soki, napoje, owoce, ciasta, torta . a mongoly w poznaniu placa 150zl za osobe i maja w tym wszystko. wiec tez cos czuje ze bedzie bitwa o kotleta i jeden rodzaj ciasta.
 
Bobo, to trzeba będzie obrać dobrą pozycję do ataku na półmisek:-D My płaciliśmy 220zł, ale w tym mieliśmy wszystko (z tortem włącznie), za wyjątkiem wódki i napojów. Ciasta piekła teściowa jak już wspominałam
 
reklama

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry