reklama

Nasze sprawy...

reklama
Bietka my mamy cmentarz bardzo blisko.gdyby było ciepło poszlibysmy na piechotkę.Latem zawsze chodzę z nim na pieszo. Nie było więc problemu.Drugi cmentarz jest dalej ale tez w mieście...Do taty niestety nie pojechaliśmy właśnie ze względu na Kacpra...
 
Marta, idz z nastawieniem że dasz radę! Jak będziesz panikować, myśleć ze się boisz, to uwierz mi nie pomagasz sobie. Położne pokierują cię co i jak. Na pewno będzie dobrze! Aga pisała że bardzo cierpi, ja już tego bólu po cc w ogóle nie pamiętam! i u Ciebie tak będzie. Jak tylko dadzą ci Olusia na piersi to zapomnisz o bólu.
Ja kolejny dzień szukam kombinezonu dla Q. Ten co kiedyś wrzucałam został przelicytowany, poszedł prawie za 140zł, a nówka kosztuje 150zł:szok: Tak że w takiej sytuacji wolałabym nowy. Ale nie chce dawać za dużo kasy, bo to z allegro i nie mam możliwości przymiarki. Rozmawiałam z moją kuzynką i mówiła że obleciała wszystkie sklepy w galerii i nie ma nic fajnego, a jak jest to po 300zł.
 
Zaczął padać deszcz.leje dosłownie.

Pamiętacie sławetny golf?Zwróciła mi kasę za golf i przesyłkę. Przypomniałam jej że płaciłam jeszcze za przesyłkę zwrotną.A co? Nie daruję.

Justi to faktycznie.Tak drogo chodzą kurtki nexta.
 
Bietka czuje sie coraz lepiej, naszczescie nie bylam nacinana i nie popekalam wiec nie mam szwow. Zaczelam wczoraj pisac opis porodu ale moje dziewczyny nie daly mi skonczyc. Jezeli chodzi o znieczulenie to od poczatku krzyczalam ze chce zzo, juz nawet anestezjolog byl w drodze do mnie ale niespodziewanie z 5cm rozwarcia zrobilo sie 9, zaczely sie skurcze parte i sie musial chlopak wrocic;-) wdychalam tylko ten gaz, super uczucie:tak: jakbym po kazdym skurczu walnela sobie setke wodki:-p M byl na mnie zly ze tak szybko urodzilam bo nie mogl sobie powdychac tak jak ostatnim razem:-D


Marta juz niedlugo przytulisz malego. Ja tez mam niski prog bolu ale dla tego babla malego warto sie troche pomeczyc!! M bedzie przy tobie?
 
scoti no to super, ekspresowo - fajnie że nie masz szwów... szybciej usiądziesz :-D

marta justi ma racje - powiedz sobie że dasz radę i bądź spokojna, popatrz ile czasu się przygotowywałaś.... całe 9 m - wiesz co robić. Po prostu jak się zacznie mówisz: dobra Oli musimy sobie oboje nawzajem pomóc... i dajesz czadu !!!!

gosia super , niech odda kasę a co
 
Martus ja mialam porod wywolywany...3proby i nic...oksy na mnie nie dzialala,masaz szyjki tez gowno dal...
dopiero jak mi pecherz przebili , wody odeszly i tekst ,ze jak nie urodze to robia cc zaczely sie bole ,skurcze i poszlo raz dwa...a porod sam w sobie byl lepszy ,latwiejszy i szybszy niz za pierwszym razem...i nie czulam,ze po oksy bole sa mocniejsze...na kazdego chyba dziala inaczej :tak:
bedzie dobrze,powodzenia...
pamietam,ze masowalam sobie sutki,bo mi polozna kazala...ale nei pamietam na co to...chyba,zeby szyjka sie skrocila..
a jak szlo mi rozwarcie,to strasznie mnie mdlilo...
dasz rade...nie ty pierwsza i nie ostatnia ,zaciskam kciuki :tak:;-)
a my wczoraj i dzisiaj zrobilismy ostatnie zakupy dla naszej Pysi,teraz czekam az wszystko przyjdzie ;-)
zostalo mi jeszcze kupic pampersy , kosmetyki ,no i jakis dobry termometr ;-)
ja do szpitala tez wsio mam
teraz tylko to poprac ,poprasowac ,spakowac,przygotowac i Pyska moze przyjsc na swiat :happy:
 
reklama

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry