• Przypominam, że dalej nasza forumowa mama potrzebuje Twojej pomocy 💖 Jeśli możesz wpłacić nawet drobną kwotę, to prosimy zrób to Kliknij

reklama

Nasze sprawy...

reklama
Marta rozkręciłą się laktacja??
Mój jak sobie przypomnę pierwsze miesiące to też non stop się darł i tylko ja potrafiłam do uspokoić. pamiętam jak pierwszy raz po porodzie -jakieś 2 tyg, pojechałam na zakupy i zostawiłam chłopaków samych na około 40min. Przyjeżdzam, a tu mały na rękach u m, goła pupa, okryta tylko kocykiem bo przesikał się :-) a m bał się wtedy sam go przebrać, z czkawką. I jedyny ratunek to cyc.
 
Justi ja tez pamiętam jak na poczatku wychodziłam na zakupy i zostawiąlm chłopów samych, masakra, zakupy robione w stresie, :tak: i teraz tez ostatnio jak wybywam to za kazdym razem jak dzwonię to Borys piłuje dziub, po czym mówię ze uż sie kieruję w kierunku domu to jak przyjezdzam to już śpi :) tak było wczoraj wyskoczylam doslownie na godzinkę, po 30 min dzwonię to m nie słyszałam przez tel bo ten sie tak darł a jak przyjechałam to leżał w leżaczku a m gral w playstation :-D

Marta to dobrze moze sie rozkreci, kup sobie KARMI slysząłam o przypadkach,ze po jednym piwie był nawał laktacyjny :-D
 
Marta to dobrze moze sie rozkreci, kup sobie KARMI slysząłam o przypadkach,ze po jednym piwie był nawał laktacyjny
laugh.gif


Anisiaj żartuję,nie wierze w żadne karmi pic na wodę, jak sie czlowiek sam nie postara i nie przyloży to piwo cudów nie zdziala. Fakt są przypadki takie jak u Marty czy Bietki ,ze wogole nie ma pokarmu. Ale jak pokarmi był i to tyle że sie dziecko najadało a się to zaniedbało no to piwo nie pomoże. Ja przez 5 dni nie karmiam Borysa ale co 2,5 godz. wisiałam na laktatorze i uratowałam pokarm a tez był kryzys, wystrczy chciec :) ale to tylko trzeba chcieć. Ale to tylko moje zdanie :)
Piękny suwaczek :tak:
 
Ostatnio edytowane przez moderatora:
reklama

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry