• Przypominam, że dalej nasza forumowa mama potrzebuje Twojej pomocy 💖 Jeśli możesz wpłacić nawet drobną kwotę, to prosimy zrób to Kliknij

reklama

Nasze sprawy...

reklama
Aleście naskrobaly my sie przespalyśmy z Julitą mam nadzieje ze po porodzie też tak będzie spała jak Nastka nasza dziecka do 3 miesiąca prawie w domu nie miałam bo spała i jadla to będę do was zagladać miala czas,biore sie za obiad bo przecież nic mi sie samo nie zrobilo nie wiem czemu:eek: marta trzymam mocno &&&&&&&& za twoją laktacje jak coś leci są szanse ze sie ruszy coś mi po cc laktacja sie ostro rozkręcila w 3 dobie chyba ale tak że sie ze mnie lało nie mialam malej przy sobie więc odciągalam pokarm i zawozilam do szpitala ale te durne pięlęgniarki karmily inne dzieci moim pokarmem:wściekła/y: później byl stres przed jej operacjami i zaczął zanikać a ja zamiast na karmieniu skupilam sie na opiece nad nią pozatym ona cycka ciągnąć nie chciala przywyczaila sie że z butli samo lecialo:baffled: ldatego teraz bardzo chce karmić mam nadzieje że sie uda Anaber ja wejde na fb i klikne jak obiad zrobie a wysłalaś mi ? milego spacerku kochane z bębelkami współczuje wam placzu maluchów u nas nastka rzadko płakała więc nie wiem jak to jest do tej pory bardzo rzadko kiedy można ją placzącą zobaczyć
 
wiecie co mowia niby ze przez stres mleko zanika to u mnie bylo w druga strony w drugiej dobie zaczelo ze mnie leciec szok poprostu i z dnia na dzien co raz bardziej 13 dni w napieci stresie placz i wogole wielka niewiadomo co z Michalkiem a ja jak chociaz troche nie odlalam to cycki mi pekaly normalnie zaczely sie guzki robic wiec musialam je oprozniac to lalam po poltora butelki (duzej) gdy szlam do szpitala i wchodzilam do Michasia postalam chwilke i czulam jak samoistnie z nich cieknie poprostu jakby go czuly,a gdy Michas odszedl to tak jakby kolejny nawal wkladki przemakaly szok a ja plakalam i odciagalam zeby guzy sie nie zrobily tak jak po ciazy pierwszej zaznaczmy ze bralam tabletki na zbicie pokarmu:/ moze to tez jest indywidualna sprawa niewiem ale MARTA jezeli cos jest to dobrze a probujesz laktatorem odciagnac cosik??
 
Wpadam do was, na plotki:) Ugotowała obiadem, Qbcia nakarmiłam, i pospacerowaliśmy troszkę. Nie chciał wrócić z dworu jak zwykle.
Anaber mnie na pokarm nie pomagało karmi, alni herbatki laktacyjne. Wogóle moja laktacja nie chciała się unormować. A jedzenie małego z piersi-ból niemiłosierny.
Marka, staracie się o fasolkę?
Wiola, nie wiem czemu ale u mnie też samo nie chce się zrobić :confused2:

Mam nowe info:) w poniedziałek idę na kolejny etap-na rozmowę:-):-). Juz myslałam ze nie zadzwonią, bo mieli niby wczoraj dzwonić, a tu dzisiaj telefon był.
 
justi super, będę trzymac kciuki! :)

justi, aniolkowa
- to ja biore polowe brownie i tez wpadam ;)

a mnie boli brzuch, bo nasza sąsiadka ma głupiego malego psa, ktory rzuca się do Nuci (ona waży 30 kg). spotkalismy się pod klatką, ta mała do nuci, to nucia do niej. ale się naszarpałam, a baba do mnie, że ona nie ma siły już psa utrzymac (a to pchła wielkości świnki morskiej). ja do niej z pięknym uśmiechem "za to ja w ogóle nie odczuwam, że mój 30 kg pies wisi na smyczy". nie lubię tego ich psa, zawsze zadziera z Nucią.
 
reklama

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry