reklama

Nasze sprawy...

reklama
Ja jestem, tylko musiałam podskoczyć do klienta:) mąż sam mnie wysyła:)
U nas mega zimno, -8 ale odczuwalne milion na minusie.
Anisiaj, no co ty, po porodzie zaraz wskoczysz w piękną sukienkę, polecisz do fryzjera i kosmetyczki żeby godnie teściów przyjąć:-). Ja pomimo że po cc dość szybko się ogarnęłam jeszcze w szpitalu, ale każdy szybszy ruch, "zerwanie" się powodowało jakby mnie od środka rozrywało. Pierwsze dni z dzieciaczkiem w domu są trudne, trzeba się przyzwyczaić do nowej sytuacji, a nie będziesz się chowała z dzieckiem po kątach i np karmiła piersią ryczącego malucha (bo to różnie bywa. Przykład mój i Marty;-)).
Smerfetka, mam nadzieję że podróż minie wam szybko i bezpiecznie!!!!szkoda że tak daleko ode mnie będziecie bo chętnie na kawkę was zaprosiłabym!
 
anisiaj bardzo dobra decyzja ... bardzo rozsądnie zrobicie z m ;-)

bobo spokojnie, daj swojemu organizmowi czas ... ja nie lubię "sprzętów" i ćwiczenia na nich ale jak będziesz miała m przy sobie to fajnie :-)
justi u nas -7 i brrrrrrrrr szaro, źle paskudnie, więc siedzimy w domku, no ale wczoraj był spacerek :) jak Kubuś ????
marta
jednak jedziecie??? teściowa już ma ciepło ???
 
reklama

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry