Smerfetka*
Fanka BB :)
anisiaj nie wiem nie ogarniam myslami tego, czekam na m i zobaczymy, juz sie poplakalam i troche to napiecie ze mnie zeszlo...Mielismy podobna przygode z samochodem w dniu pogrzebu Amelki, bo wyjsciu z cmentarza samochod nie chcial odpalic , swiecily sie wszystkie kontrolki i tyle, m odlaczyl akumulator na chwile i bylo w porzadku, moze teraz tez to pomoze...Mozecie sie ze mnie smiac ale pierwsze co pomyslalam to to ze Amelka nie chce zebysmy jechali do PL bo moze cos nam sie stac, wiem glupia jestem...