uuuu bietka ostro! ja jak już Wam pisałam usłyszałam raz od teścia, że brat m tak dobrze trafił, bo synowa ma mieszkanie, więc mają dwa i mogą "trzepać kasiorę z wynajmu" (mój teść zawsze jak o kimś opowiada to mówi, ile ten ktoś ma kasiory). dwa od teściowej - że bratowa ma same plusy i u niej zawsze jest wszystko idealne. Oni kupują dodatkowe ubezpieczenie, my kierownicę do gry. Oni jadą na wakacje do wujka, żeby zaoszczędzić, my dwa, trzy razy w roku z psem gdzieś na tydzień. Nie lubią mnie, bo jestem inna niż oni, ale ja wcale nie zamierzam się zmieniać.
Wczoraj m dzwonił do matki powiedzieć jej, że dostał tą pracę, powiedziała "yhm". wieczna wymówka, że jest zmęczona pracą...
a moim się buzia nie zmyka, przywożą nam walówkę na dwie szuflady w lodówce, pomagają, mama przyjeżdża coś mi gotować, a teściowa w dalszym ciągu nawet raz nie zadzwoniła. Czasu się nie cofnie, a potem będą się dziwić, że nie jeździmy do nich. już czekam na te wywody jacy to jesteśmy okropni, że nie jedziemy na święta...
Ciekawe
bietka, Aga, Marta, Gosiu, justi,
6mamo jakimi Wy będziecie teściowymi
