• Przypominam, że dalej nasza forumowa mama potrzebuje Twojej pomocy 💖 Jeśli możesz wpłacić nawet drobną kwotę, to prosimy zrób to Kliknij

reklama

Nasze sprawy...

ja padam....
poszły koleżanki, m wpadł zjadł obiad i pojechał z sunią do weta.. bo ona chodzić nie może... własnie dzwonił na szczęście to nie stawy tylko tak ją bolą te poduszki obdarte... m jedzie kupić jej buty ;-) dostała antybiotyk w zastrzyku i przez 7 dni tablety aby zakażenie się nie wdarło, biedna tak kuleje, oby udało się szybko zaleczyć te łapki ... :( nie chcę już zimy .... !!!!

cały dzień sama...

mam nadzieje że dotrwam i obejrzę chociaż na wspólnej :-p
 
reklama
kochane robię sobie zieloną herbatę , zmywam makijaż i idę odmóżdżać się z serialem ;-)

słodkich snów , miłego wieczorku :*:*:*

jutro "normalny" dzień - "dzień świstaka" nie pracującej mamy ;-):-):-D:happy:
 
masakra z ta julka . zawsze po wizycie u tesicow mam z znia meksyk. marudzi i w ogole. a teraz tak sie darla jak miala isc spac ze szok. ja nie wiem co z nia ze ona po wizycie u nich tak mi wojuje.
 
reklama

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry