reklama

Nasze sprawy...

reklama
ja z czapkami robię tak rano jak ide zaprowadzić Oli to Kubie ubieram cieniutką czapkę a jak idę po nią to z reguły nie chyba ze jest duże słońce to wtedy
z Oliwką malutką miałam najlepiej bo jej ubierałam chustki, musze się przejechać na targ i zobaczyć Kubie za taką czapeczką cieniutką ale nie wiązaną i nie na uszy
 
Justi dość! Każde pomieszczenie oprócz jednej łazienki zostało ruszone.Wystarczy.Jak ruszyliśmy boazerię to posypało się wszystko.Gołe ściany,schody bo najpierw kładziona była boazeria więc były niesamowite dziury. Kuchnia,łazienka...na 30lat spokój;-)
 
reklama

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry