reklama

Nasze sprawy...

Gosiulek u mnie tak było w korytarzu jak robiliśmy podłogę.
Ogólnie wszędzie robiliśmy nowe podłogi, ale to raczej były same wylewki i wyrównanie a potem panele lub płytki. Ale w korytarzu trzeba było zryć wszystko :no: inaczej się nie dało.
Ja też nie cierpię remontu i tego całego syfu, nawet jak tylko jedno pomieszczenie się remontuje to i tak wszędzie się nosi.
Dywanik super :tak:
 
reklama
Mnie też bo lakier smierdzi.
Czekamy na właściciela.Jedna część mebli pójdzie do wymiany bo zrobili nie tak jak trzeba.Drziwczki od szafy z szufladami nie otworzy się do końca przez lodówkę.Niech kombinują.
 
reklama

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry