gdzież padłam, zaraz padnę. Zosia dzisiaj ma dzień "nie będę spała, bo po co". spała dosłownie 2 godziny od 6 rano. po kąpieli usypialiśmy ją 3 godziny, zasnęła, m wszedł do sypialni, a ta oczy szeroko i się gapi. nie wiem czy to skok, czy co, ale dała mi popalić cały dzień. nie spakowłam nas, nic nie uprasowałam, już nie mówiąc o ogoleniu nóg, pomalowaniou paznokci itp.
zakupy szybkie, godzina i kupiłam sukienkę, spodnie, torebkę i rajstopy. m był w tym czasie z Zosią w parku obok i dzwonił "tylko" 4 razy. sukienka zwykła, ale dobrze leży i przyda się na inne okazje, bo nie miałam małej czarnej (wiem, że są przesądy co do czarnej na ślubie, ale mam to w...

)
o taka
SUKIENKA Z KIESZENIAMI, RESERVED
smerfie, nic się nie martw. ja początki obu ciąż miałam zupełnie inne, a w tej z Zosią panikowałam jak np. przestawały mnie boleć piersi. objawy są zależne od hormonów, nie ma dwóch takich samych ciąż. na pewno jest dobrze. musisz wierzyć w swoje dziecko, kto jak nie Ty?
bietka, widzę, że Twój m powala

mój dzisiaj stwierdził, że on jest padnięty po tych nocach, a podkreśłę, że tylko przewija Zosię ok 23 przed karmieniem. Byłam bliska zabójstwa
