• Przypominam, że dalej nasza forumowa mama potrzebuje Twojej pomocy 💖 Jeśli możesz wpłacić nawet drobną kwotę, to prosimy zrób to Kliknij

reklama

Nasze sprawy...

reklama
Wiecie co mój m ma z głową dosłownie on mi każe na rowerze jeździć bo wyczytał że kobieta w ciąży może jeździć i nawet biegać... masakra. Jak mu powiedziałam że nie będę jeździć bo się boję to mi odpowiedział : no masz rację dalej siedź i nic nie rób :szok:
 
MartaSx weź go olej ja na rower też bym nie wsiadła.Rób to na co masz ochote jak chcesz leżeć to leż bo przy dziecku jeszcze zdarzysz sie wygimnastykowac. Faceci czasem nie myślą wiesz, ostatnio jak byli u nas goście to sie sie dziwili dlaczego ja na gokarty nie idę no kurcze trzesie jak jasna i jeszcze we mnie ktoś wjedzie i problem gotowy a siła jednak tam jest. albo w majówkę teście mi dogadywali,ze taka pieknie na dworze a ja w domu siedze tylko,ze nogi jak balerony mialam i z bólu chodzic nie mogłam to tego nikt nie widzial.
 
Anaber dokładnie ale jak mnie to wkurza i jeszcze mi dogaduje że on to wyczytał że można i koniec... no szlak mnie trafi chyba... To co naprawdę czujemy wiemy tylko my kobiety, bo jakby mi się coś stało na tym rowerze albo bym spadło to nie wiem czy by sobie to darował...
 
Marta ja ci powiem tak w pierwszej ciąży raz pojechałam na rowerze do lekarza bo nie miałam wtedy jeszcze prawa jazdy i nie miał mnie kto zawieść i moja wycieczka skończyła się w szpitalu na drugi dzień:-(
 
No dokładnie macie racje ale powiedzcie jak mu to wybić z głowy ? Już kolega w pracy mu mówił że ma z głową że mnie na rower wyciąga hi hi hi bo ten kolega nic zonie w ciąży nie kazał robić a mój to by najchętniej na wykopki mnie posłał
 
reklama
wystarczy ze jeden z facetów miałby chodzic w ciąży i urodzić to bym przestali tak pieprz.. od rzeczy, a swojemu Marta powiedz,ze czytac to można wszystko ile ciąż tyle teorii i opini.
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry