nie polecam. ja bylam na takim super usg. obraz z projekcja na monitor zajmujaca pol sciany.
prawde mowiac wszystko zaleozy od lekarza i od ruchliwosci dziecka. ja u mojej lekarki na jej kiepskim monitorze lepiej widze niz te superpowiekszenia i spektakularne ujecia. on caly czas mi opowiadal co widzi na tej scianie, a ja tylko kiwalam glowa i nic. jakies bohomazy, ale zadnej sensownej tresci... no i moj maz tak samo. a zdjecia tawarzy do dzis nie mam, bo bobas nie ma ochoty na sesje powyzej pasa. mozliwe sa tylko ponizej...hehehe. jakis exhibicjonista mi zakielkowal.