reklama

nasze testowania...

mam- kobitkę-całkiem fajna jak narazie..wiesz ..ja już sama nie wiem..może to ja za bardzo się przejmuję?? i naprawdę zachowuję się średnio normalnie..??? ale co ?? mam tak czekać bezczynnie?? chciałam coś zrobić, z tu.. :(
 
reklama
Dziewczyny testowałam dziś i!! były 2 kreski, 2 czerwone (a raczej różowe) kreseczki!! Coprawda ta jedna jeszcze taka troszke słabsza od kontrolnej...ale były!!
Cieszę się i boję zarazem żeby wszystko było ok. Jutro wkleję teścik na szczęście, bo dziś już padam na pyszczek.
I chcę powiedzieć Wam wszystkim które mają problemy z hormonami żebyście sie nie poddawały i nie traciły nadzieji - ja odkąd pamiętam tak od 10 lat gdzieś ciągle miałam coś nie tak z hormonami i ciagle sie leczyłam - co prawda nie planowałam jeszcze fasolki - ale za to ostatnio juz mi dobry gin to uregulował i udało się zafasolkować od razu jak tylko zaczęliśmy się starać!!!
 
Dziewczyny testowałam dziś i!! były 2 kreski, 2 czerwone (a raczej różowe) kreseczki!! Coprawda ta jedna jeszcze taka troszke słabsza od kontrolnej...ale były!!
Cieszę się i boję zarazem żeby wszystko było ok. Jutro wkleję teścik na szczęście, bo dziś już padam na pyszczek.
I chcę powiedzieć Wam wszystkim które mają problemy z hormonami żebyście sie nie poddawały i nie traciły nadzieji - ja odkąd pamiętam tak od 10 lat gdzieś ciągle miałam coś nie tak z hormonami i ciagle sie leczyłam - co prawda nie planowałam jeszcze fasolki - ale za to ostatnio juz mi dobry gin to uregulował i udało się zafasolkować od razu jak tylko zaczęliśmy się starać!!!
 
Baśka to pięknie :) Wklejaj jutro teścik :)

Alek staram się nie poddawać - ale mam straszną huśtawkę nastrojów i czuję się okropnie rozbita przez tak cholernie długi cykl... Sama ze sobą ledwo wytrzymuję ::)
A Ty bardzo dobrze robisz, że chcesz się dokładnie przebadać. Nie daj się zbyć jakimś dziwnym pseudolekarzom - nie ma sensu tracić czasu. Lepiej działać. Ja też będę - gdy tylko ta je....a @ wreszcie przyjdzie ::)
 
Baśka to pięknie :) Wklejaj jutro teścik :)

Alek staram się nie poddawać - ale mam straszną huśtawkę nastrojów i czuję się okropnie rozbita przez tak cholernie długi cykl... Sama ze sobą ledwo wytrzymuję ::)
A Ty bardzo dobrze robisz, że chcesz się dokładnie przebadać. Nie daj się zbyć jakimś dziwnym pseudolekarzom - nie ma sensu tracić czasu. Lepiej działać. Ja też będę - gdy tylko ta je....a @ wreszcie przyjdzie ::)
 
reklama
no właśnie..tak to się dzieje, że raz się nie można doczekać na tą @, a raz jak przyjdzie - to rozpacz ;D
wiem, że jest ciężko tak czekać i czekać, ale nie ma innego wyjścia niestety.. :( uczymy się cierpliwości ;)
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry