Dziewczyny testowałam dziś i!! były 2 kreski, 2 czerwone (a raczej różowe) kreseczki!! Coprawda ta jedna jeszcze taka troszke słabsza od kontrolnej...ale były!!
Cieszę się i boję zarazem żeby wszystko było ok. Jutro wkleję teścik na szczęście, bo dziś już padam na pyszczek.
I chcę powiedzieć Wam wszystkim które mają problemy z hormonami żebyście sie nie poddawały i nie traciły nadzieji - ja odkąd pamiętam tak od 10 lat gdzieś ciągle miałam coś nie tak z hormonami i ciagle sie leczyłam - co prawda nie planowałam jeszcze fasolki - ale za to ostatnio juz mi dobry gin to uregulował i udało się zafasolkować od razu jak tylko zaczęliśmy się starać!!!