Izabelka
Oski i Wercia
Miałam rozwarcie
dostawałam zastrzyki i jakieś czopki i się wszystko ładnie pozamykało. Teraz sobie siedzę w domku i co 5 dni na zastrzyk. W sumie to najadłam się strachu, bo w życiu nie byłam w szpitalu...nic przyjemnego. Mam nadzieję ze nie wróce tam do porodu 
pozdrowionka
pozdrowionka