Melduje się po urlopie. Jezioro, słońce, kąpiele, lenistwo - eh... do zobaczenia za rok. U mnie z testowaniem porażka. Nie musiałam tego robić, bo @ przyszła i to 5 dni za wcześnie. A miało być tak pięknie: 5 rocznica ślubu i dla męża prezencik - malutkie opakowanie z piękną wstążeczką a w środku teścik z dwiema kreseczkami. Ja już to normalnie widziałam... A tu du.. A normalnie już widziałam u siebie objawy: bóle brzucha i piersi, od czasu do czasu mdłości. Nie ma to jak nastawienie psychiczne
Tak sobie myślę, że to moje złe samopoczucie to przez luteinę, którą biorę od 2 cykli. No nie wiem. W każdym razie od tygodnia jesteśmy na etapie starań. Oby teraz okazały się owocne. Cały czas trzymam kciuki za wszystkie starające się. Może tym razem...