my mamy mieszanca husky - rasa uniwersalna na kazda pogode ale nie polecam, bo to pies trudny (niezalezny, wymagajacy) - tylko dla zapalencow ;-)
Buldog sasiadki nazywal sie Shorty a ten z psiej szkoly... Tyson
Nie pamietam, zeby jakos czesto chorowaly ale w takiej kwestii poczytaj lepiej fora tematyczne - na pewno gdzies jest podforum wlascicieli buldogow
Ja pamietam tylko, ze Shorty raz sie wpakowal w gniazdo kleszczy i przyniosl ich do domu na raz... 20!!!! 

Buldog sasiadki nazywal sie Shorty a ten z psiej szkoly... Tyson
Nie pamietam, zeby jakos czesto chorowaly ale w takiej kwestii poczytaj lepiej fora tematyczne - na pewno gdzies jest podforum wlascicieli buldogow
Ja pamietam tylko, ze Shorty raz sie wpakowal w gniazdo kleszczy i przyniosl ich do domu na raz... 20!!!! 

Ona jest skundlona i my naiwni myslelismy, ze to "zwykly polski kundel", w schronisku byla przestraszona, jako jedyny pies nie szczekala - wygladala na skoromna, przymilna sunie. A pracownicy (polskiego) schroniska albo byli slepi albo nas specjalnie nie doinformowali, aby nam ja "wcisnac". Dopiero po adopcji nam pokazala co potrafi i co w niej drzemie
Owszem, to nie husky, border colie, setter czy terrier ale tez ma pare

