Hej Mamusie, witam wszystkie Forumowiczki.. :-) .. czytam to Forum od dluzszego czasu, ale dopiero dzisiaj zdecydowalam sie dolaczyc do jego grona, a to za sprawa wypowiedzi uzytkowniczki MONNERS borykajacej sie z podobnym problemem. Moj synek ma obecnie 16 mcy i nadal mamy problemy z jedzeniem.. przeszlam wszystkie opisywane etapy NIEJEDZENIA - teraz potwierdzam z wlasnego doswiadczenia , ze bylo to zabkowanie.. jak tylko podalam paracetamol zjadal lapczywie wszystko! to utwierdzilo mnie, ze winowajca jest zabkowanie.. u nas najgorzej bylo z 1szymi jedynkami - ich lokalizacja przeciez utrudnia ssanie butelki, piersi . Zabki daly o sobie znac ok. 3-4 miesiaca - ale pokazaly sie w dolnym dziaselku dopiero w 7mcu!! przez caly ten czas - falowo , dawaly sie we znaki ( nasz Dudus odmawial jedzenia, czasem nawet picia). Po 7mcu zaczelam wprowadzac mniej zmielone posilki i od razu zauwazylam, ze latwo nie bedzie

wypluwal wszystko co bylo bardziej twarde lub wieksze.. i tak juz jest do dzisiaj.. Mamy za soba juz nie jedna probe wprowadzania makaronu, ryzu.. Cos jak Monners powyzej.. je biszkopty, pieczywo chrupkie, kanapke z serkiem typu Almette, zje paluszki rybne, jablko w kawalku, .. Ale do dzisiaj nie tyka sie bananów (we wszelkiej postaci), makaronu, groszku zielonego, wypluwa zupke gdy ma wiecej kawalków w sobie..
Od urodzenia nie tyka smoczków, butelke udalo sie wprowadzic w 14 mcu!! - po przeglodzeniu go i po poslodzeniu odrobinke kaszki!! Do tej pory karmie piersia bo ma alergie na mleko krowie i nie tolerowal mleka HA (tu testowalam wiele producentów).. teraz kaszki robie na mleku modyfikowanym 100% SOJOWYM - WySoy firmy SMA - jedynym co nie ma goryczki w sobie i mu ''podeszlo''

.. Dziewczyny drogie, pisze to wszystko by dodac otuchy wszystkim Mamom niejadków ;-) nasze Skarby po prostu tak maja.. nie nalezy sie zamartwiac. Byc oczywiscie w kontakcie z lekarzem i pilnowac by nie bylo anemii!.. i wciaz niestrudzenie probowac wprowadzac nowe smaki.. :-)