Marma
Mama Kacperka i Przemka
Zgadzam się z Magdą. Nie wiemy co tam tak naprawdę dzieje się na miejscu i ile Dorota rozumie z tego co przekazują jej lekarze. W nerwach można po prostu pominąć pewne szczegóły albo po prostu nie zrozumieć. Nie sądzę żeby lekarze olali Olivie i dali tylko kroplówkę i zostawili ją samej sobie. Z tego co wien nawet w naszym laboratorium na niektóre wyniki posiewów trzeba poczekać aby wynik był prawidłowy i go powtórzyć, Nie sądzę aby w przypadku Oliwki było to tylko standardowe ob i morfologia na które się czeka tylko kilka godzin. Wiem że to bardzo trudne i że chodzi tu o dziecko ale nie dajmy się ponieść emocją i może nie od razu spalmy lekarzy razem ze szpitalem na stosie. Od razu też podkreślam że nie uważam że wszystko co robią i mówią jest w porządku.

