A Filip (półtora roku) na żabę mówi baba, tak samo na babcię oraz rybę. Poza tym burza to buwa lub buza, piesek robi ła-ła (hauhau), kotek to tiki, jak coś upadnie - to jest wyrażne bam lub ba-bach... poza tym, choć co prawda to nie należy do tematu, ale pochwalę syncia, że śpiewa - słowa pieśni - to"ta - kiki", ale melodia - to "włazł kotek.." albo pioseneczka z bajki o listonoszu Pacie. O dziwo te melodyjki śpiewa bardzo czysto, aż jestem zaskoczona, że taki muzykalny. Ciekawe, czu mu tak zostanie, czy tylko teraz ma taki dobry muzyczny słuch. Ciekawe, czy Wasze maluchy też śpiewają?
pozdrawiam
nikita