Używasz bardzo starej przeglądarki. Nasza strona (oraz inne!) może nie działać w niej dobrze. Naprawdę czas na zmianę na przeglądarkę, która będzie bezpieczna i szybka, na przykład darmowego Firefox, albo darmową Operę. Obie są bardzo szybkie, bezpieczne i wygodne.
Moja Ania na biszkopty mówiła kopciki, na tygryska- grysek. Zuzia zamiast "nie" mówi y-y ,a gdy czegoś chce mówi mi-mi da co oznacza daj mi, ciasteczko to tećko, ale najczęściej woła do mnie maba blego czyli mama daj coś dobrego (oczywiście chodzi o coś słodkiego) :
Bratanica na mojego nie-męża mówi BUŚ. Wynika to z tego, że na ścianie w pokoju wisiało zdjęcie Wodza indiańskiego. Mój nie-mąż ma tak długie włosy jak ten wódź na zdjęciu. Dziecko zamiast Wójek chciało powiedzieć wódz, a mówiło BUŚ i tak już przylgnęło do jej wójka.
Któregoś dnia bratanica-Nadia leży na sofie i sobie mówi: "Ani dziecko, Ani dziecko, dziecko Ani" (mam na imię Anna).
Jej mama zainteresowan dlaczego tak dziecko mówi zapytała: "Skąd by Ania miała mieć dziecko?"
Nadia stwierdziła: "Przyjdzie BUŚ... i jej da..." ??? ??? ???
Skąd ten mały 2,5-letni brzdąc to wymyśli? Nikt jej nigdy nie uświadamiał jeszcze skąd się biorą dzieci!