reklama

Nocnik

Niestety, ale mąż to już w ogóle nie ma u Gaby autorytetu. Kochają się mocno ale ona doskonale wie, ze może mu wejść na głowę. Ze mną się nie da i ona to chyba zauważyła.
Poza tym, to ja pieke ciasta i ciasteczka wiec tu trzeba dyplomatycznie ze mną. 😜
No to niestety. Mam nadzieję, że te czekolady się jednak nie przeterminuja :D. Ja zostaję przy winie jednak ;D
 
reklama
Niestety, ale mąż to już w ogóle nie ma u Gaby autorytetu. Kochają się mocno ale ona doskonale wie, ze może mu wejść na głowę. Ze mną się nie da i ona to chyba zauważyła.
Poza tym, to ja pieke ciasta i ciasteczka wiec tu trzeba dyplomatycznie ze mną. [emoji12]
A ja mysle, ze ona Cie zaskoczy. I jak juz polapala, ze przegrala te "walke" to teraz pojdzie z gorki, jak gdyby sikala na nocnik czy sedes cale swoje zycie.
Mam podobny typ w domu... I tez chwilowo wina nie moge wiec lacze sie w bólu [emoji38][emoji38]
 
A ja mysle, ze ona Cie zaskoczy. I jak juz polapala, ze przegrala te "walke" to teraz pojdzie z gorki, jak gdyby sikala na nocnik czy sedes cale swoje zycie.
Mam podobny typ w domu... I tez chwilowo wina nie moge wiec lacze sie w bólu [emoji38][emoji38]

Oby, oby.
Przedszkole twierdzi, ze to inteligentna dziewczynka wiec pokładam obecnie spore nadzieje w temacie nocnika.
Moja droga ja wino mogłabym pic....ale go po prostu nie lubię. Taki dziwoląg.
 
Jeśli ja to obrzydza to jak dla mnie już pół sukcesu. Może następnym razem trafi..?
Do obrzydzenia było daleko. Ale patrzyła dziwnie i miała taką minę, że co to jest. Powiedziałam, że kupa i to się robi do nocnika.
Ona była pewna, że zrobi jak zawsze i nie załapała, że nie ma pampersa. To nie miało nic wspólnego z celowaniem. Ale myślę, że to i tak dobrze. Może będzie bardziej rozumiała co do niej mówię.
 
Do obrzydzenia było daleko. Ale patrzyła dziwnie i miała taką minę, że co to jest. Powiedziałam, że kupa i to się robi do nocnika.
Ona była pewna, że zrobi jak zawsze i nie załapała, że nie ma pampersa. To nie miało nic wspólnego z celowaniem. Ale myślę, że to i tak dobrze. Może będzie bardziej rozumiała co do niej mówię.

A moze ona jest ciut za mala jeszcze skoro nie bardzo kuma temat?
 
reklama
Moze po prostu nie probowalas odpowiedniego [emoji38][emoji38]
Jakbys chciala testowac to moge cos polecic [emoji23]

Mnie do alkoholu w ogóle nie ciągnie. Czy to piwo, wino, czy inne cuda.
Nie myśle o tym, nie pamietam, nie jestem ciekawa. Alkohol mógłby dla mnie nie istnieć. Pewnie i wiec nie próbowałam bo ani tego nie kupuje ani jakos nie ciągnie mnie do degustacji. Jedyne co to wolowina w sosie z czerwonego wina. Jak już alkohol wyparuje to jest to bardzo smaczne.
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry