reklama

nocnikowe akrobacje

martolinka juz sama nie wiem. Wydawalo mi sie ze po prostu w poniedzialek chcialo mu sie wprzedszkolu - tak wypało no i nie chcial zrobic na kibelek i przez te kilka godzin zdazyla troche stwardniec i później sie juz bal ale teraz juz nie wiem, moze tak przezywa przedszkole.
Lekarz uwaza ze powinnismy go przymusic do kibelka, bo innego sposobu nie ma ale ja nie potrafie. Jak ja mu nocnik zabieram to on przestaje sie załatwiac. Próbowlam kilka razy. Czekam az sam dojrzeje do decyzji. Tylko jak widac to tez nie jest dobre
Całe szczescie kupa poszła, pół godziny temu bardzo dramatycznie. Najpierw dalismy czopek, pół godziny płacz na nocniku i nic wiec zrobilismy lewatywe. Maz ciapa tak trzymał, ze mlody sie wyrwal. Wiekszosc tego co miało isc do środka poszło na dywan i na nas ale i tak natychmiast zaczal wołac na nocnik i poszło ale kitrował pół godziny. Zawalił dosłownie 3/4 nocnika a jaki był szczęśliwy i zrelaksowany! :-) Co ciekawe czopek byl w środku 35 minut i odnalazłam go w nocniku w całosci
 
reklama
Kilolku o rety:-( współczuje Wam wszystkim, ja na twoim miejscu to bym zażądała tego nocnika. W tym twoim przedszkolu pracują chyba jakieś roboty a nie ludzie. Ja można odmówić pomocy takiemu cierpiącemu dziecku i rodzicowi (bo my to chyba jeszcze mocniej to przeżywamy). kilolku może czas w końcu zmienić to cholerne przedszkole:wściekła/y:.

Paweł dzisiaj też wstrzymywał kupę w przedszkolu i tez się bał, ale potem musiałam go zawiesc do mojej mamy a ja na zebranie w przedszkolu. Na szczęście zrobił u mamy na nocnik, ale to już było na wylocie tak jak u Was i musiał usiąść. To byla pierwsza kupa po odstawieniu leków przeczyszczających. Był na nich od czerwca do ostatniego piątku. Więc 5 dni trzymał tą kupę:no:. Mam tylko nadzieję, że następna pójdzie lepiej, a byl taki szczęśliwy jak Twój Michaś. Ja razem z nim skakałam ze szczęścia.

Jeśli chodzi o lewatywę to ja miałam od pielęgniarki taki samorobny patent (dwa razy musiałam go użyć:-(). Musisz zakupić cewnik męski gumowy gruby i długi. Obciąć go w połowie i obcięta końcówkę wsadzić w małą strzykawkę. do odbytu wprowadzić tą stronę z małą dziurką. I dać dziecku czas, guma będzie dość długa i możesz ją wprowadzić do odbytu na parę centymetrów 2/3cm poczekać aż się uspokoi po tym "wsadzaniu' i powoli dozować płyn (bądź w moim przypadku parafinę). W porównaniu do tych aptecznych lewatyw niebo a ziemia
 
kilolek aż się serce kraje jak czytam o Michałku i jego problemach , a nie mogłabyś z dyrektorką przedszkola pogadać żeby ten nocnik przynieść i niech siada na niego??
dziunka ja mam podobny podkład co kilolek pokazała , zaciągam gumki i nie zjeżdża ,a w Jysku są takie specjalne szelki do zapinania prześcieradła Gumki do prześcieradła opak. 4 szt. w JYSK.
Kuba odpieluchowany ,chociaż wpadki zdarzają się na wyjściach z domu niestety , ale do przedszkola ma pieluchy bo boję się że będzie wiecznie zasikany bo go nie zrozumieją
 
chciałam pogadac z dyrektorka o tym nocniku ale A> jest zdania ze musimy zrobic tak jak lekarze kaza czyli odciac wszelkie nocniki i ze jak bedzie mial w przedszkolu to nie bedzie chcial na kibelek. Moze to i racja. Nie wiem.
Na przenosiny teraz juz nie ma szans jak rekrutacja zakonczona. Moge go najwyzej wypisac i zatrzymac w domu

etna
a nie wyciaga sobie Pawełek tej rurki? bo chyba zwykła lewatywa szybciej.
 
kilolku własnie nie wyciagał i mogłam to robic powoli i stopniowo oczywiscie na bajkach. Ja nie zrezygnuje na razie z nocnika jesli Pawłowi sie na nim lepiej robi kupę nie widzę takiej potrzeby. Myslę ze sam do tego dorosnie. Oczywiscie na kibelek robi siku a kupę tez czasem najczesciej po basenie jak ma na wylocie i robi tam na pierwszym lepszym kinelku ;¤
 
Kilolku to sa normalnie jakieś jaja i kpiny z tymi babami w przedszkolu.Robią problem o nocnik taki duperel który dziecku daję ulgę bo zrobi kupę!!!!!!!!!!a ja bym przyszła z tym nocnikiem do przedszkola i go postawiła i powiedziałą że choiaz na 1 dzień na próbę żeby sie same przekonały!!!!!!!!
 
reklama
Co do nocników w przedszkolu nie wiem czy przepisy zezwalają, wiecie sanepid i inne instytucje, trzeba przeczytać statut, następna sprawa iż wg "norm" to nasze dzieci powinny być samodzielne.
Niestety jak czytam problem kup jest duży, my mieliśmy teraz bunt Gośkowo-przedszkolny, wytłumaczenie pomogło, ale ona nie wstrzymywała aż tyle dni, raczej 2 dziennie robi,:szok:
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry