Hej, znowu ja...:-).
kieszonka lub koala czyli podwójny x.
dla mnie tylko tkana, elastycznej nie zawierzyłam i faktycznie szybko straciłaby udźwig" przy moim gigancie. w skośną włożysz nawet duże dziecko.
Nie zapomnij jak ja przyuczyć do noszenia z tyłu (tuż) przed ukończeniem roku, ale na to masz dużo czasu...Teraz z tyłu noszenie u nas to gł dla taty..- tyle ogółu
Zaczęłam chustowac w pierwszym miesiącu. z b db efektem- spokój i spanie malucha i wolne ręce... Chustę zakupiłam z przekonania- wyłacznie tkana skośno- krzyzowo bawełniana (z nati baby 4,6 m). Taa... wydawał sie to ogromny kawał materiału, ale potem juz wiedziałam po co.
wiązanie-początkowo tzw kieszonka, potem też podwójny x- czyli koala z opcja dla maluchów nie trzymających głowy czyli z rozciąganiem zasłonki z pasów. Koalą wiązliśmy sie az za długo w koalę az młody ważył z 11 kg...:-). Sam wyciągał rączki i sie śmiał na widok chusty i na spacerek...
Instruktarz miałam obrazkowy wraz z zakupiona chustą. Wiązanie- przed włożeniem malucha! potem, poczatkowo z obawy o maluszka, wkładałam go mocno odchylając sie do tyłu przez co spokojnie mogłam ułożyc przytulając małego do siebie i włozyc małego w pionie nie bojąc sie o główkę. Cwiczyłam na misiu, ale krótko, potem przed lustem z dzieckiem. Najważniejsze dobre dociągnięcie, z reguły na dwa razy- przed i po włożeniu dziecka. Nózki- idealne ustawienie z kolankami powyżej pupy, super dla stawów. Ortopeda był zachwycony. Kołyska była dla mnie nie przkonująca i nie wygodna. W tych dwóch mogłam nawet pracowac w ogródku.... z czasem jedną ręką bo grubcio rósł w środku... ale w domu boskie- zamiatanie i gary ok, nawet na zakupy chociaz wraz z waga udźwig zakupów matki-polki musiał sie zmniejszyć. moj syn prawi nie wiedział co to wózek. i tak jest do tej pory. Po pierwszych urodzinach zaczął biegać.... a wózek często traktuje jako pchacz tzn onn idzie obok i dowodzi.
Miłego chustowania.
ms