Czy Wy też macie czasem takie okresy, że prawie non stop się trzeba dzieckiem zajmować? U nas znów po dobrej nocy, częściowo z nami przespanej, nad ranem i do 10 co chwilę się budziła, potem 2 godziny snu karmienie, jeszcze godzinai tak od 13 do teraz mamy ci chwilę zajęcie-a to chce cyca, to potem pielucha i znów cyca, nie daje się zostawić na dłużej niż 15 minut, nawet w chustę nie dała się zawinąć.