reklama

O naszych chłopach ;)

reklama
Mój też jak zwykle coś zawala ,bo coś mu wypadnie ,to jego rodzice znowu dzwonią i tak w kółko macieja .Dziś miałam jechać odebrac wyniki izrobić jeszcze cukier ,no to oczywiście zadzwoniła do niego do pracy jego mamusia że ma dla niego truskawki .Tu do domu nie zadzwoni bo wie że ja się wkurzam i mówię żenie pojedzie bo musi ze mną pojechać a tak to ma czysty teren . A jutro mam gina i jestem ciekawa czy cośjeszcze wypadnie ,bo normalnie utłukę


Nie powinnam narzekać bo naprawdę się stara z każdej strony i chodzi niedospany ale czasami już nie mam sił
 
Masz racje Madziu, jednym glupim wyczynem i juz nie pamietamy jacy sa kochani!!! Tez mi sieczasami rece same na szyi mojego pana zaciskaja!!!
 
Rano (jakos koło 5.00) przy okazji jak wstałam na kolejne siusiu, położyłam Piotrkowi przy poduszce ten prezencik na dzien ojca... CZekalam az sie odwróci w tamta strone ale jak na zlosc nie wiercił sie tylko sie przytulił do mnie. Ale na szczescie papier był szeleszczący, więc sie obudziłam jak zaczął sie do tego dobierac :) Rozwinął body, trzymał w górze przed sobą i mu łezka po policzku spłynęła :) NIespodzianka się udała :)
 
reklama
musze pochwalić mego Artura-dzielnie pomagał przy skurczach, chodzic do łazienki, liczył minuty do skurczu, wogóle wspaniale, na sam koniec, kiedy było już tylko parcie ustaliliśmy wcześniej, że usiądzie na sofie za głową i da mi spokój, bo nie bedzie chwilowo potrzebny-i tak było, kiedy sie prze nie ważne kto stoi obok, aby tylko wyszło, zreszta wtedy już nie boli
spisał się w pełni jako ukochany i jako tatuś, życze Wam kochane takiego wsparcia w tych chwilach
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry