zdrowka Bartusiowi:*
a u nas kaszke glutenowa dalej daje nic sie nie dzieje, po ziolkach tybetanskich tez ok, podejrzewam obiadek ze sloiczka, ze te bole wywolal, cyba jednak pomidor jest winowajca. maly tego dnia wszystko ulewal co zadl po tyum obiadku, jak je sloi wymiotuje ciagle, a jak moj obiadek to nie... i tak zazwyczaj mu sama gotuje wiec nie bede go mordowac sloikami....
a z kupkami delikatna poprawa... przedwczoraj kupa samodzielna, wczoraj troche zrobil, ale nie skonczyl, rano pobrudzil pieluche, wiec mam nadzieje, ze dzis juz zrobi sam.... modle sie zeby te ziolka pomogly wkoncu... najwazniejsze, ze pije je ze smakiem, chociaz mnie az cofa jak mu je szykuje....