reklama

Obawy dotyczące niemowląt

Mój lubi ten infacol :) cmoka żeby mu tylko nic z buzi nie wyleciało :)
A u mnie tylko jedna apteka dyżurna i akurat nie było tego boboticu. Jutro wyruszam na łowy do innych aptek.
Ciemieniuchy nie mamy. Ale włoski nam się wycierają strasznie już główka na górze łysiunia a jak leży w łóżeczku dużo główka kręci to na prześcieradle dużo włosków zostaje.
 
Ostatnia edycja:
reklama
POTRZEBUJĘ DIAGNOZY:)))
zauważyłam że niuńka wkurza się strasznie jak bulgocze i jeździ jej w brzuszku (jak ją karmię to wyraźnie słyszę) i właśnie wtedy te płacze i cyrki się dzieją - czy to są gazy????????????????????????
 
A ja myślę,że jednak gazy.Mój Krzyś często nagle zaczyna kopać nóżkami,szarpie sutek aż w końcu wypuszcza z placzem.Przeważnie wystarcza podniesienie na chwilę,odbeknięcie-zwykle w tej sytuacji nie jedno.NO ale jeśli po przyłożeniu do piersi nadal jest niespokojny no to może już ból brzuszka i z jedzenia nici.Dziecko chce jeśc ale ie może bo go boli więc glodne więc tym bardziej się denerwuje.Wtedy pomaga nam pozycja brzuszek do przedramienia i spacerki po domu.
 
Krzyś tak dziś właśnie ma poje 5 min i taki bulgot w brzuszku jakby mu się gotowało:szok: i płacz. Nawet jak mu się odbije (niejednokrotnie) to już nie che jeść. Ale ładnie dziś śpi więc chyba nie jest bardzo głodny i jednak coś tam zjada.

A kto wie kiedy to się skończy????
 
kolki to właśnie problem z oddawanie gazów,jelita słabo pracują. tak przynajmniej mi sie wydaje.

No tak wszystko się zgadza,ale jak pomaga beknięcie lub puszczenie bączka czyli uwolnienie gazów i jest spokój i cisza to nie jest wtedy kolka.Jeśli jednak uwolnienie gazów nie przynosi ulgi i dziecko nadal płacze no to już kolka.(tak mi się wydaje,ale na 100 % nie wiem)Mój czasem się tak denerwuje i płacze i jak beknie lub zrobi kupke to jest wszystko dobrze.Pare razy się zdarzyło,że nie pomogło i wtedy to już było nie wesoło przez kilka godzin.
 
Ostatnia edycja:
reklama

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry