Mamusiasynusia
Mama Mateuszka i Oleńki
Chyba też musze spróbowqc z tymi krakersami, bo moje wymioty osiągają mega rozmiary. Normalnie wystarczy, że coś się napije i odrazu lece to oddać. Dzidzia nie ma z czego rosnać ... najwyżej niech ciągnie ze mnie. Swoją drogą to martwi mnie to, bo myślałam, że do tej pory już mi przejdzie.
I tak dobrze że nie wymiotuję. Apetyt, owszem, dopisywał ale do czasu. Teraz nic mi nie smakuje i wszystko jest zbrzydłe okropnie. Właściwie to nie bardzo mam co pić i co jeść 
w najbliższym czasie.
