• Przypominam, że dalej nasza forumowa mama potrzebuje Twojej pomocy 💖 Jeśli możesz wpłacić nawet drobną kwotę, to prosimy zrób to Kliknij

reklama

objawy i boleści-ku pocieszeniu

Nie no 18 tygodni mdłości, to już swoje odpracowałaś, może nawet i na zapas:) Apropos problemów trawiennych - jak Wam się teraz je?:) Pytam, bo od paru dni, mój organizm stanowczo odmawia jedzenia czegokolwiek smażonego, duszonego lub zapiekanego: Młody z jadłospisu jednym kopniakiem wyrzucił mi praktycznie całe mięso, czyniąc przymusową wegetarianką:/ Jak tak się utrzyma, to się zielony urodzi od tych wszystkich warzyw, którymi zapycham głodny brzuch :)
 
reklama
Survivor26 - nie mam żadnych problemów z pochłanianiem ;-) I straaasznie smakuje mi niezdrowe jedzenie typu Mc Donald's, KFC... I uwielbiam sałatke grecką ;-)
 
Ja po po 19 tygodniach braku apetytu właśnie go odzyskałam! Wcinam wszystko i dużo... muszę uważać bo jak zjem odrobinę więcej to wszystko w wielkim uchu zostawiam... ale na szczęście już jem!! :happy2:
 
Ja po pierwszych tygodniach z mdłościami, które przeszły, także nie mam problemu z jedzeniem.Czasem ostrzejszy smak troszkę przeszkadza.Strasznie mi smakują jogurty pitne Bakomy:tak:.A na niezdrowe jedzenie z McDonaldsa mam straszną ochotę, ale mam za daleko:-):-)
 
hmm... w sumie to jogurtów dawno nie jadłam ale nie mam na nie wogóle ochoty tak samo jak na ostre rzeczy... a MCDonald... o taaaak.... wczoraj nawet pochłonęłam cheeseburgera! No dobra dwa :-P
 
Ja chyba jutro postaram się wpaść na chwilkę do Mcdonadsa bo jadę z córcią do alergologa, a że jadę autem to poproszę kierowcę o kurs w tamtą stronę :-D:-D:-D.
 
Ja nie mówiłam, że nie mam ochoty - tę mam jak najbardziej, tylko potem czuję się, jak ten wąż co połknął słonia:) A w McDonaldowym jedzeniu muszą być jakieś specjalne feromony ciażowe, bo mnie też, mimo że wcześniej nie lubiłam, ciągnie do cheesburgerów okrutnie :)
 
Survivor ja w ciąży z Olką to przynajmniej raz w tygodniu zaliczałam McDonaldsa i zajadałam się frytkami z keczupem, oraz hamburgerami :-D:-D:-D.Tylko że wtedy mieszkałam w Warszawie, i zawsze do któregoś było po drodze.;-)

JuliaK smacznego.:-)
 
reklama
a mnie na sam zapach czy widok mięsa wykręca :baffled: Kiedyś zajadała sie mięsiwem a odkąd zaszłam w ciążę mięso jest nie do przyjęcia i juz.:confused: Pewnie też nosze w sobie małe wegetarianiontko.
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry