reklama
Forum BabyBoom

Dzień dobry...

Starasz się o maleństwo, wiesz, że zostaniecie rodzicami a może masz już dziecko? Poszukujesz informacji, chcesz się podzielić swoim doświadczeniem? Dołącz do naszej społeczności. Rejestracja jest bezpieczna, darmowa i szybka. A wsparcie i wdzięczność, które otrzymasz - nieocenione. Podoba Ci się? Wskakuj na pokład! Zamiast być gościem korzystaj z wszystkich możliwości. A jeśli masz pytania - pisz śmiało.

Ania Ślusarczyk (aniaslu)

  • Znasz to? Dzień ledwo się zacznie, a Ty już masz na koncie przebieranie w półśnie, mycie części do laktatora i gorączkowe poszukiwania smoczka pod kanapą. Jeśli w tym chaosie marzysz choć o jednej rzeczy, która ułatwi Wam codzienność – weź udział w konkursie i wygraj urządzenia Baby Brezza, które naprawdę robią różnicę! Biorę udział w konkursie
reklama

Odchudzamy sie... Diety, cwiczenia itp.

a ja nie dam kilolkowi rozgrzeszenia :) Albo sie dietujemy albo rozmieniamy na drobne. Nie mowimy tu o grzeszku typu herbatnik tylko kilolek sama wiesz ,z e gorzej zjesc nie moglas. To takie bledne kolo. Najpierw grzeszki , potrem zastój , wsciekanie sie na siebie , grzeszki bo przeciez waga stoi itp... szkoda.
Ja w I i II fazie byłam ortodoksyjna. W sumie moze ze 2 razy mi sie cos zdarzylo. Teraz juz czesciej grzesze na III ale sie kontroluje.
Kilolek naprawde szkoda :)

Polaa mówisz ze czlowiek jest tylko czlowiekiem. JEST AZ CZŁOWIEKIEM :) i rozum powinien pomóc mu panowac nad namietnosciami i pokusami :)

U mnie dzis P :) oby do jutra
 
Ostatnia edycja:
reklama
A ja po wczorajszej uczcie 52,2 kg. Więc jest super!
Co do grzeszków - nie będę się wypowiadać ;-) Każda z nas ma rozum, każda z nas ma różny charakter i każda z nas inaczej podchodzi do diety. Martolinka jest restrykcyjna ;-), inne bardziej lub mniej . Takie życie.;-)
Ja mogę powiedzieć tylko tyle, że jak grzeszę to potem nie mam do siebie pretensji, tylko ze zdwojoną siłą ruszam do boju, ale taki mój charakter.;-)
 
martolinka moze i racja ze jest sie az czlowiekiem ale ja zawsze slyszalam powiedzenie ze czlowiek jest tylko czlowiekiem;-) i tak sobie to tlumaczylam jak grzeszylam.
Fakt faktem w 1 fazie nie bylo zadnego grzeszku wrecz przesadzalam, w drugiej juz sie grzeszki pojawialy ale podobnie jak anawawka pozniej ze zdwojona sila(az do przesady) ruszalam do boju;-) wiadomo, ze sa kobiety, ktore walcza i nic nie grzesza a sa takiej (jak ja) upadaja, ktoregos dnia i jedza i jedza:-(

moja kolezanka przeszla na diete dukana wytrzymala az 8 dni, schudla 4 kg(1 faza) a potem wpadla w taki szal jedzenia ze hoho, efekt jojo - na pluscie 12 kg w krotkim czasie, po prosto zarla(jej slowa), ze sie tak brzydko wyraze. I moim zdaniem jak ma to tak wygladac, popadanie ze skrajnosci (glodowka) w druga skrajnosc(obzeranie sie) to lepiej sobie diete odpuscic a jesc z umiarem;-)
ale Ciebie martolinka i tak podziwiam bo z tego co piszesz i z tego co Cie juz "poznalam" trzymasz sie niezle i powinnas byc z siebie dumna:tak:
ja mimo grzeszenia schudlam te 16 kg i nie narzekam;-)
 
polaa fiu fiu jakie miłę rzeczy tu czytam :) dziekuje
ja jestem z tych osob , ze gdybym sie zlamała to jeden grzech za drugim wiec musiałam sie powstrzymac :)
Tearz juz prowadze normalne jedzonko z nowymi nawykami i jest dobrze :)
dzis na obaid wedzony dorsz :)
Anadri a co u Ciebie?
 
Kilolku bo tak sobie ostatnio myslałam , ze tak pieknie wygladałas na tym zdjeciu. Buzia taka szczupła , błys w oku- nie ta sama kobitka a tu moja bogini przegrała z pizza ....
chyba mnie pokarało za moja ostra ocene i dorsz okazał sie byc stary. Wieczorem ide z reklamacja bo tak byc nie moze , ze miesa nawet oderwac od skory nie mozna takie jest suche
 
Martolinka - z tą rybą to widzę najciemniej pod latarnią ;-), kto by pomyślał, że w sklepie nie ma ryby świeżej nad morzem...
ja miałam kiedyś to szczęście, że moi kupowali u faceta, który się zaopatrywał prosto z kutra.. niestety potem źródełko wyschło.
 
a ja według suwaczka .. :(

F1 d1:
duży jogurt naturalny, wedzona makrela, dwie piersi z kurczaka, kogiel mogiel (3 białka, 2 żółtka, 2 łyzki słodziku, kakao).
 
Ostatnia edycja:
anawawka mam taki swój sklep gdzie kupuje dobre rybki a tym razem pokusilam sie na market i mam za swoje :)
przetrwałam dzień P
 
reklama
F1 d2:
duży jogurt naturalny (450 g), makrela wędzona, 2 piersi z kurczaka, jogurt naturalny duży z cynamonem i słodzikiem, 20 ml mleka chudego.
 
Ostatnia edycja:
Do góry