• Przypominam, że dalej nasza forumowa mama potrzebuje Twojej pomocy 💖 Jeśli możesz wpłacić nawet drobną kwotę, to prosimy zrób to Kliknij

reklama

Odchudzamy sie... Diety, cwiczenia itp.

Polaa -to chyba kwestia zdrowego podejścia do życia i moich dwóch panienek, bez diety to bym chyba padła po pół godzinie z nimi na placyku, a tak jakoś wytrzymuję; choć przyznaję, że nie jest za różowo czasami.
Lotka - no cóż .. mam nadzieję, że Ci dieta podpasuje i będziesz widzieć efekty, tak jak my ;-)
 
reklama
oj no jakbym sie tak diety trzymała to bym zaraz konczyła, w przyszlym tygodniu ale że i limit kilogramów zwiększylam i nieco się zaniedbałam to jeszcze mi się zejdzie.
Anawawka dzielna jesteś z tymi świętami, ja nie liczę, że dietę w niedzielę utrzymam i juz się doczekac nie moge hehe ale będę się starała po pierwsze z umiarem, po drugie bez chleba i ziemniaków, po trzecie pieczystte wygrywa przed smażonym, po czwarte warzyw do obrzydzenia (nadrobie trochę witamin, bo z tym tez kiepsko ostatnio) tylko na słodycze jeszcze patentu nie mam, bo znów mnie szalenie ciagnie, chyba cukier zbadac muszę znowu

dawno sie nie wazyłam i boje się to zrobic :((((((
 
Kikolek - wcale dzielna nie jestem ze świętami, tylko zostajemy na naszych śmieciach, rodzinki nie przyjadą, więc można sobie pozwolić na dietowanie bez wyjaśniania komukolwiek sensu fazy 3. Najgorzej, że coś rodzina Jarka może nas zaprosić w któryś dzień i ... wtedy moje postanowienie może być lekko zachwiane.;-)
 
U mnie niedługo kończy się III faza. Jeszcze pare dni :) Pofolgowałam sobie przez weekend i 1 kg nad suwaczek :/ ale dzis P i do swiata lekkie jedzonko , bo nie powstrzymam się , Ciekawe co z przyszłoponiedziałkowym P :P
 
no u mnie tylko niedziela stanowi zagrożenie. W poniedziałek siedzimy w domku, sami, więc myslę, ze Pw da się przeprowadzić. Z resztą pomijajac slodycze to zagrożenie tylko stanowi majonez w salatkach, bo reszta się dietowo kwalifikuje a w każdym razie nie powinna diety zrujnować.
 
martolinka po dzisiejszym P na pewno nie ma juz tego kg;)
Lotka na tej diecie na pewno szybko zobaczysz efekty, jak kazda z nas;) powodzenia!
kilolek ja tez sie nie moge doczekac ndz heh ;) nie boj sie zwazyc, na pewno nie jest tak zle jak myslisz ;)

ja sie jutro rano zwaze bo nie robilam juz tego 4 dni szok ;) tak dlugo wytrzymalam haha :D
 
no i faktycznie, nie jest źle, 73 kg
ja żrę czekoladę a stres i zmęczenie zżeraja mnie widocznie. Z ta wagą to u mnie róznie od 72,4 do 73,9 ale po ciuchach widzę, ze jest coraz lepiej, powolutku, bo powolutku ale do przodu
 
Kikolek - super, że waga spada, po ciuchach najlepiej widać gdzie co ubyło. Teraz waga może nam iść w mięśnie / więcej ruchu , nie tylko związanego z porą roku, ale i dzieciaki nam dają ;-) / przynajmniej ja widzą tą tendencję u siebie.

Życzę pozostałym dietującym spadków przy przygotowaniach do Świąt.;-)
 
reklama

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry