witam sie piatkowo.
aniunia moja mała tez sie mało rusza jak jest taki upal.dobrze,ze masz troche odpoczynku,ze sytuacja sie troche rozwiazała.
bett,a widzisz ja wstałam o 9ej,wstawiłam pranie,zjadłam sniadanie i ogladam powtorke meczu z wczoraj i udało mi sie jeszcze do was zajrzec.ale za to w ciagu dnia bede spala,bo tak po 23tc jakos muli mnie intensywnie w ciagu dnia na spanie bez wzgledu na pogode.
buterfly przykro mi...
a do nas po poludniu wpada siostra moja podciac mi grzywke,musze isc odebrac wyniki do labo a w nd mamy mała rodzinna imprezke i troche boje sie na nia isc,bo bedzie kuzynka mojego meza,ktora jest po dwoch stratach...i odkad zaszlam w ciaze nie widzialysmy sie i wiem,ze i mnie i jej bedzie ciezko wysiedziec w swoim towarzystwie:-( tylko najgorsze jest to,ze ona nie chce porobic badan...i nikt nie jest w stanie jej przetłumaczyc,a strate ostatnia miala we wrzesniu tam tego roq...ciaza pozamaciczna z operacja...i do tego czasu stwierdzila,ze beda sie starac,ale badan nie porobi

i wkurza mnie strasznie,bo znowu moze byc taka sytuacja...ehhh....buziaki dziewczynki