• Przypominam, że dalej nasza forumowa mama potrzebuje Twojej pomocy 💖 Jeśli możesz wpłacić nawet drobną kwotę, to prosimy zrób to Kliknij

reklama

Odskocznia;))))

Dziewczyny przepraszam, że się nie odzywałam, ale mam małe problemy z netem i czasem jak mam czekać, aż strony mi się załadują to szlag mnie trafia:baffled:

U nas wszystko w porządeczku:-) Sóweczka rośnie, a następną wizytę mam 13 sierpnia:-) jak tylko będę miała chwilkę to będę się odzywać:-) obiecuję:-D

Soweczko kochana jak sie ciesze ze wszystko jest u Ciebie dobrze i ze Mala Soweczka rosnie zdrowo buziaczki dla Ciebie i kruszynki :*
wpadaj do nas czesciej ;-);-)
 
reklama
:-)witam was dziewczynki moje kochane :-) ja standardowo jestem w pracy do 21,00 i już po usg:-) na szczęście wszystko jest w najlepszym porzadku więc zostają nam z mężem staranka ale już sobie postanowiłam że włanczam na luz bo jak wariuje za każdym razem przed@ to nic z tego nie wychodzi:-( kochane skarbeczki życzę wam miłego dzionka i przesyłam buziaczki :-):-)

kochanie ciesze sie ze wyniki sa wporzadku - mowilam ze nie moze byc inaczej ;-);-) teraz trzymam za WAS kcioki;-);-) no i w piatek zeby u Twojej mamy rowniez wyniki byly dobre - cumolki kochana:*
 
no nic uciekam bo co tu bede tak sama siedziec...
jutro ide do pracy od 8 do 2 ale pewnie czeka mnie ciezki dzien tak samo jak dzis... od wtorku chodze zaplakana bo moj ulubiony dziadek umiera... we wtorek sie wszysko zaczelo kiedy to juz nie wyszedl z lozka, klopoty z oddychaniem slabe tetno, zimny - juz myslelismy ze to koniec... dzis przychodze do pracy a on wciaz walczy ale mowie wam widok :-(:-(:-( nie da sie tego opisac :-(:-(:-( zimny, siny, ale walczy o kazdy oddech.... tak mi smutno bo naprawde byl moim ulubionym dziadkiem w pracy... wiem ze oni sa tam po to by umrzec ale do niektorych naprawde mozna sie strasznie przyzwyczaic i przezywa sie to bardzo... najgorsze jest wlasnie to z JO ze wszystko bylo wporzadku i tak z dnia na dzien poprostu ginal w oczach - nikt sie tego nie spodziewal....:-(:-( ma 91 lat - zaluzony wiek:-(:-( az boje sie dzwonic do pracy i pytac co z nim bo boje sie ulyszec o najgorszym... wole jutro isc do pracy jeszcze z tym przekonaniem ze go zobacze:-(:-(:-(.... ciezka praca mowie wam ale nie zamienilabym tego za zadna inna :-(:-(


cumolki laseczki:* wpadne jutro jak znajde chwilke:*
milego wieczorku
 
Ale tu ciszaaa...
Nie mam humoru i jestem zla na caly swiat.
Tesknie za domem,ogolnie za Polska i czuje,ze sie zaczynam tu dusic...
Poza tym ostatnio Artur jest nie do wytrzymania i od wczoraj mamy ''cisze''...
Nie wiem chyba uderza mu juz do glowy brak pracy...
Ach szkoda gadac...
 
Ale tu ciszaaa...
Nie mam humoru i jestem zla na caly swiat.
Tesknie za domem,ogolnie za Polska i czuje,ze sie zaczynam tu dusic...
Poza tym ostatnio Artur jest nie do wytrzymania i od wczoraj mamy ''cisze''...
Nie wiem chyba uderza mu juz do glowy brak pracy...
Ach szkoda gadac...
Aga, nie smutaj się, bo dzidzi też będzie smutno ;-)
Poszukaj może jakiegoś zajęcia, żeby oderwać się trochę od myślenia o tej złości na cały świat i innych męczących tematach
 
Agnieszka nie denerwuj się i nie martw. Wiem że z dala od domu jest niedobrze i sie tęskni. Zobaczysz wszystko się ułoży. Uśmiechnij się niech i córcia się śmieje :-)
 
Dziekuje,ze jestescie...
No juz od przyszlego tygodnia nie bede narzekala na brak zajecia.Od rana do 12.15 kurs a o 13.30 bede gnala do przedszkola po mala...

Ide sie tyci pouczyc,choc wszystko juz mi sie miesza.
Napewno pozniej jeszcze zajrze.
Buziaki dla Was
 
reklama
Cześć laseczki :-)

witam UKOCHANE moje :))))) no nareszcie znalazlam chwilke odczytalam wszystko co tu naskrobalyscie :)))) nie wiele sie tego nazbieralo... cos tu ostatnio straszna cisza .... no co z wami???;-);-)

u mnie jak narzie wszystko wporzadku ciche dni sie skonczyly i jak to po burzy swieci teraz sloneczko :)

w poniedzialek podpisalismy umowe o mieszkanko i nareszcie moge powiedziec ze jestem u siebie:-):-):-):rofl2::rofl2::rofl2:

Danusiu - ale sie za Toba stesknilam - dziekuje ze tak o mnie pamietasz :*:*:* cumolki wielkie

Normalnie następnym razem nakopie w cztery litery i kwiatów nasadzę zobaczysz :angry: jak się tak długo nie będziesz odzywać :tak: dobrze, że u Was już po cichych dniach bo ostatnio jak pisałaś nie było ciekawie a potem od razu taka cisza. Cieszę się, że jesteś :-)
Gratuluje mieszkanka no to kiedy opijamy Twoje cztery kąty???? :-)

no nic uciekam bo co tu bede tak sama siedziec...
jutro ide do pracy od 8 do 2 ale pewnie czeka mnie ciezki dzien tak samo jak dzis... od wtorku chodze zaplakana bo moj ulubiony dziadek umiera... we wtorek sie wszysko zaczelo kiedy to juz nie wyszedl z lozka, klopoty z oddychaniem slabe tetno, zimny - juz myslelismy ze to koniec... dzis przychodze do pracy a on wciaz walczy ale mowie wam widok :-(:-(:-( nie da sie tego opisac :-(:-(:-( zimny, siny, ale walczy o kazdy oddech.... tak mi smutno bo naprawde byl moim ulubionym dziadkiem w pracy... wiem ze oni sa tam po to by umrzec ale do niektorych naprawde mozna sie strasznie przyzwyczaic i przezywa sie to bardzo... najgorsze jest wlasnie to z JO ze wszystko bylo wporzadku i tak z dnia na dzien poprostu ginal w oczach - nikt sie tego nie spodziewal....:-(:-( ma 91 lat - zaluzony wiek:-(:-( az boje sie dzwonic do pracy i pytac co z nim bo boje sie ulyszec o najgorszym... wole jutro isc do pracy jeszcze z tym przekonaniem ze go zobacze:-(:-(:-(.... ciezka praca mowie wam ale nie zamienilabym tego za zadna inna :-(:-(
cumolki laseczki:* wpadne jutro jak znajde chwilke:*
milego wieczorku

No nie dziwie się, że ciężko przejść nad tym do porządku w końcu pracujesz z tymi ludżmi i na pewno nie jest łatwo patrzeć na śmierć człowieka, ja nie wiem czy dałabym radę w takiej pracy, trzeba być silnym psychicznie bez dwóch zdań :tak:

Ale tu ciszaaa...
Nie mam humoru i jestem zla na caly swiat.
Tesknie za domem,ogolnie za Polska i czuje,ze sie zaczynam tu dusic...
Poza tym ostatnio Artur jest nie do wytrzymania i od wczoraj mamy ''cisze''...
Nie wiem chyba uderza mu juz do glowy brak pracy...
Ach szkoda gadac...

Smutki przejdą na pewno zobaczysz na pewno swoje robią ciche dni z mężem, to nigdy nie nastraja optymistycznie. Pogadajcie rozmowa jest dobra na wszystko i pozwala wiele wyjaśnić. Brak pracy u faceta powoduje frustracje w końcu to samiec musi czuć się potrzebny i w stanie zapewnić byt rodzinie ;-)
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry