reklama

okolice Jeleniej Góry..

reklama
Cześć dziewczyny, wczoraj podróż minęła w miarę, tzn Nat jak zwykle - trzy razy rzyganko...no ale byłam przygotowana, pełna zmiana odzieży, dzieki czemu moja niunia na chrzcinach w czystej sukience:) niestety zapomniałam majteczek na zmianę...więc biegala w samych rajtkach...

Dzis po wczorajszych niocnych ekscesach mojego Bastka postanowiłam że od tej pory śpi sam. tzn zawsze śpi, ale u mnie w sypialni i zawsze jak wchodziłam w nocy żeby sie położyć to sie budził więc brałam go do karmienia. no ale wczoraj po tym karmieniu - dodam że była 2.30 w nocy Bastek stwierdził, ze jest mega wyspany i w sumie czemu by się nie pobawić. no i bawił się do 5....myślałam że go zastrzelę. więc dziś w nocy położyłam go klasycznie u nas a sama poszłam spać do salonu...uwierzycie że smark wcale sie nie obudził w nocy i wstał dopiero o 9.40:):):):) więc od dziś jeszcze ze 4-5 takich nocy i wynosze łóżeczko do dziecięcego pokoju..hihi może w końcu odzyskamy z mężem sypialnię:):):)

Holly, kochana, kuruj się....tylko czym...sok malinowy, apap, może jakaś babcia robi sok z czarnego bzu? ja ostatnio swoje dzieci wyleczyłam nim z zapaleń krtani:)

Izu, napisz jak po lekarzu i w ogóle co u Ciebie? jak karmienie? jak tam sytuacja z teściową?
 
Holly, kuruj się kochana. Sok z borówek stawia na nogi, ale sama nie mam :(
Ola, nie poszłam do lekarza. U mnie jest ciężko teraz z planowaniem... teściowa przyjeżdża na wieczór tylko kąpać Nataszę, P. może będzie w trasie może nie i nie wie czy o tej godzinie co mam wizytę będzie w domu czy nie. Myślę, że spokojnie poczekam do piątku bo wtedy mam umówioną wizytę.

A jak tam Kasia???
 
Cześć dziewczynki,
jestem, wróciłam dziś do domu. Skurcze powstrzymane, i jednak były one skurczami które mogły doprowadzić do porodu. Kałdon powiedział jak pani wróci do domu to się skonczy porodem. Dostałam kroplówe, potem leciałam na tabletkach. Jestem w domu ale bezwzględnie mam leżeć! Dzieki za troskę a Tobie Aga za radę, gdyby nie poranny telefon pewnie bym nie pojechała nigdzie. Szyjka na szczęście dalej na 1cm ale kanał luźny cokolwiek to oznacza :) i Miłek zgniłek waży 2500kg:)
 
Cześć dziewczyny.
Dzis sądziłam, że napisze tu, że wyszłam na prowadzenie w "znaniu" dziewczyn z naszego forum:) A to choroba Elizy pokrzyzowała nam plany spotkaniowo-plotkarskie. Chyba więc ciągle remis między mną a Olą:)
Eliza, mam nadzieję, że już Ci lepiej kobieto !!!

Kasiu, ciesze się, ze jestes w domu. Masz na siebie I Miłoszka uważac!:)

Izu, a rana nadal ci krwawi?

Holly kuruj się:)

Ola, męża jutro do Ciebie wysyłam:)

U nas ... czarna dupa. Mam nadzieję, że się uda jakoś tam ominąć wszystkie zakręty. Jesli bedę miała chwile to opisze na zamknietym.
No i to chyba wsio.
 
Cześć Kaasiutka:) dobrze że sytuacja opanowana:) teraz leż i czekaj aż maluszek będzie gotowy:) i nie lekceważ zaleceń Kałdona:) kazał plackiem leżeć to tak ma być:) Buziaki, trzymaj się weź kompa do łóżka i pisz z nami:) czas jakoś zleci, to jeszcze około 3 tygodni tylko i już możesz spokojnie rodzić:)
 
reklama
Cześć dziewczyny.
Byłam dzisiaj na pierwszej gimnastyce i jestem bardzo zadowolona! Sporo ćwiczeń ruchowych, rozciągajacych, trochę oddechowych. Bardzo kameralnie, bo jest nas aż dwie ciężarne i prowadząca. Niestety póki co nie ma więcej chętnych. A szkoda, bo miesiąc zajęć 3 razy w tygodniu po 45 min kosztuje tylko 100 zł. Dziewczyna co prowadzi jest bardzo sypmatyczna i kontaktowa, także jakbyście chciały komuś polecić takie zajęcia to dam namiary:)
Co do imienia to intensywnie myślimy. Póki co "na tapecie" jest Paulina, ale pewnie nie raz jeszcze to sie zmieni:)
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry