Marta 
super wieści

Ja pamiętam też nie mogłam się doczekać płci... a u mnie to po 26 tygodniu panienka łaskawie odsunęła nóżki.
Aga, Ola, Holly - zrobiłam tak jak mówicie od wczorajszego wieczora Natasza nie jest na butelce. Fakt, śpi nieznacznie krócej, ale za to jest na moim mleku.
powiedziałam "teściowej" że w nocy ją nie dokarmiałam, to powiedziała, że jestem uparta...
Aguś, to, że ona przybiera na wadze to nie wątpię

Jest ciągle uśmiechnięta

i mało płacze, dużo śpi, więc wątpię żebym ją głodziła

Alleluja - sutki już mniej bolą, człowiek odzyskuje radość życia
Dziewczyny ja byłam na IP z tą raną!!! (chyba napisałam na grupie o tym) - tam lekarz mi powiedział, że muszę to przecierpieć bo dla niego to wszystko się goi tak jak być powinno... ale wtedy miałam kulminację - lało się z niej jak z kranu bo tam zrobił się taki otwór... teraz siedzę z wywaloną broszką

i wietrzę... miodzio... na prawdę. Ale plus jest taki że już dzisiaj leci mniej i wydaje mi się że z dnia na dzień będzie lepiej.
Jednak pozostanę chyba również, przy zdjęciu w ramce. Zanim prezenty dojdą z allegro to już nie będzie dnia babci

Buźka