Hej dziewczyny!!!!
ELVIE- miło że się odezwałaś, zastanawiałam się gdzie się zagubiłaś;-)Jak tam rosnie Twoje maleństwo???
Widzę że odpoczywacie po szaleństwach sylwestrowej nocy. U nas z nowości tyle: wyników jednak nie odebrałam bo nie zdążyli zrobić- czekamy do poniedziałku. Poza tym prawie spakowałam torbe do szpitala dla siebie i drugą dla maluszka

Jestem gotowa do rodzenia, ale obiecałam sobie że czekamy do poniedziałku żeby mieć komplet badań
Noc sylwestrowa u nas niespokojna. Najpierw byliśmy z mężem u jego mamy- Natalka bez większych trudności dotrwała prawie do północy, potem niestety już nie było tak fajnie, ciagle się wybudzała, w końcu chyba katarek spowodował odruch zwrotny i zwymiotowała. więc koło 2.30 przebieranie łóżeczka, maleńkiej, uspokajanie- do 3.30. w końcu przysnęliśmy ale Natalka wybudzała się co chwilke aż do rana. Nie można powiedzieć żebyśmy sie wyspali. Teraz Natalka odbija sobie drzemką, mój małżonek też a ja pisze do was
Dzis brzuch ciągle mi się napina i boli, chyba podświadomie szykuje się do wielkiej chwili. W dodatku rozbolał mnie ząb, ale wzięłam panadol i przeszło. Buszuje sobie po allegro i zastanawiam się co by tu jeszcze małemu kupić;-)Byliśmy wczoraj w tesco pooglądac wyprzedaże, ale tak- sobie nic nie wybrałam bo nie wiem kiedy uda mi się do dawnej figury po porodzie wrócić a dla dzieciaków rozczarowałam się-ciuszki juz po przecenach do 50-60 zł. Dla mnie za dużo jak na ubranko które może uda się małemu założyć raz lub dwa. pepco zdecydowanie pod tym wzgledem wygrywa- też fajniutkie ubranka, ale ceny do 50 % niższe. No i w koncu kupilismy tylko chusteczki nawilżane- fajna promocja 6 opakowań za 24 zł, kupiliśmy też paczkę pampersów już dla najmłodszego

Po czym wieczorem od szwagierki dostaliśmy drugą- też była w tesco
No i to tyle u mnie, a jak Wam minął Sylwester???