reklama

Opieka nad maluszkami

Karol chyba mial rozyczke, pisze chyba bo pediatra nie potrafil stwierdzic czy na pewno :wściekła/y:
Dwa tygodnie temu w nocy (tak nagle) mial bardzo wysoka temperature, a nad ranem zauwazylam kropeczki na brzuszku i pleckach, pozniej na nozkach i troche na raczkach, trwalo to kilka dni i wszystko poznikalo, moja Ciocia opisala mi jak moj kuzyn gdy byl malutki mial rozyczke wygladalo to bardzo podobnie wiec ja obrwaiam ze to bylo TO. Choc troche mnie to dziwi, przeciez dzieciaczki sa szczepione przeciwko rozyczce, no ale ja jak bylam mala tez bylam szczepiona a pozniej i tak ja mialam. Sama juz nie wiem, a jak nie rozyczka to co to bylo:szok:

Iza u nas tez cos sie dzieje. Patryk dostal jakis kropek na szyjce, juz pomalu schodza, ale wyskakuja nowe pod paszka, na siusiaczku. nie wiem co to jest mysle ze chyba potowki bo ani temperatuyry nie ma aniu zadnych innych objawow. Na razie u pediatryt nie bylam bo nie bede leciec z byle pryszczem do lekarza, nie jest tego duzo.
U nas straszne upaly i podejzewam ze to chyba potowki. Dzis wyszlam na 15 min na dwor, od tego upalu az mi sie ciemno przed oczyma zaczelo robic, no i siedzimy w domu, klimatyzacja chodzi na full i wole nawet nie myslerc o rachunku za prad.
 
reklama
a propos' pogody

Maks w niedzielę zaliczył kąpiel w morzu :-p kapkę nie do końca planowaną bo miał tylko pochodzić po wodzie :happy2: a on z dzikim okrzykiem wbiegał do morza i tupał więc się zamoczył

kataru odpukać niet:rofl2:
 
maga, moj Karol musi zaliczyc kazda kaluze, inaczej jest krzyk, a jak tylko widzi jakas z daleka, a jest w wozku to kryzczy "chadzia" (co oznacza woda) i sie wyrywa aby do niej wejsc.
Nie zabraniam mu tego, niech chlopak ma radoche i w taka pogode, ostatnio zalozylam mu gumowce, choc troche mu zajelo zanim opanowal chodzenie w nich teraz jest przeszczesliwy, dzis latal w deszczu i "skakal" po kaluzach, mialam maly stres ze sie przeziebi ale wrocilam do domku zapodalam witaminke C i cieple melczko przed spaniem, powinno nbyc OK, niech sie chlopak hartuje:-D
 
maga - u nas też Maks za punkt honoru stawiał sobie dobiec do kałuży i w niej usiąść (co wielokrotnie mu się udało) ale odkąd dostał kalosze zdecydowanie bardzie woli stawać w kałuży i tupać:-D - tak jak izka pozwalam mu chodzić po deszczu i po kałużach, a potem zapodaję suszenie, przebieranie mokrych spodni i ciepłe mleko

ale radości jest kupa:rofl2::rofl2::rofl2::rofl2:
 
musze koniecznie nabyć kaloszki
- ja to się troche boje takich deszczowych wypadów bo moje dziecie chorobliwe jest - na myśl o kolejnym antybiotyku aż mnie trzęsie

dzisiaj w auchanie widziałam fajne sztormiaczki za 10 zł - nie było rozmiaru wwrrrryyyyyy
 
reklama

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry