reklama

Opieka nad maluszkami

reklama
Chyba i ja zakupię kalosze dla Matynia bo kałuże wprost uwielbia, a najlepiej wrzuca sie do nich wszystko co sie napotka na drodze, szczególnie kamienie bo dziadek mu pokazał:eek:
 
A no różowe- prawda jak oryginalnie....:-D:rofl2::tak::zawstydzona/y::-D:rofl2::tak:

Ja też kupiłam w Daichmanie- i był nawet rozmiar 20 (ale wzięłam 21 ciut większe)
A do tego są wiązane na górze (woda nie wpadnie) i nie są zbyt szerokie w stopie... Martynka śmigała w nich bez problemu w sklepie, i tylko w sklepie, bo u nas też upały...A zapowiadają jeszcze większe....:-) Kaloszki będą musiały poczekać...
 
Przy wieczornym myciu ząbków odchodzą najczęściej dzikie krzyki z próbami ucieczki z moich kolan. Rano pozostaje podgryzanie szczoteczki i próby naśladowania moich ruchów przy myciu zębów. A szczoteczki ma dwie: wieczorem Jordan dla dzieci, rano silikonowa z Canpola - przy okazji masuje sobie obolałe ostatnio ząbkujące dziąsełka.
 
czy wasze maluszki tez zrobily sie bardzo placzliwe??
bo ja z bartkiem juz nie moge. wystarczy ze zabroni mu sie czegos, wezmie sie do przewijania, posadzi w foteliku do karmienia, czy zabiera sie z kapieli jest okropny placz. wrecz RYK :no: jakby cos mu sie stalo, cos go bolalo, albo sie uderzyl. tragedia :no:
 
magda - a może ma taki smutaśny dzień dzisiaj, u nas pada i jest szaro - to się może udzielać

albo bunt dwulatka;-)

ja Maksowi zawsze mówię że ma iść się kąpać i on sam idzie do łazienki i leją z moim m. wodę do wanienki, wrzucają zabawki, rozbierają i kąpią - cały rytuał, protestów nie ma
 
reklama
wiesz koga, ja tak mam od 3 tyg przawie codziennie.
z pojsciem do wanny nei ma problemu, gorzej z wyjsciem....
mysle ze to rodzaj buntu :bo ja sie dobrze bawie, a oni mi przeszkadzaja, albo zabraniaja"... tylko mi juz cierpliwosci czasem brakuje, zeby zniesc te jego napady zlosci :no:
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry