reklama

Opieka nad maluszkami

Ja chyba też jestem gruboskórna, bo kąpiele mi nie szkodzą. Nooo może trochę wysuszają bo w Krakowie tez woda paskudna. W każdym razie uwielbiam wodę i jak dzidzia wda się we mnie (lub w swojego tatusia), to nie będzie wyjścia- trzeba kąpać ;D
Ja to bym na początku ogarniczyła kąpiele z innego powodu- będę się strasznie bałą kąpać dzidzię :( nie mówiąc już o obcinaniu paznokci, czy myciu miejsc delikatnych (zwłaszcza jakby się jednak moja dziewuszka okazała facetem ;D).
Ale podświadomie wierzę w to, że to wszystko przyjdzie naturalnie, tak jak każdej mamusi. I że nie zrobię dziecku żadnej krzywdy..
 
reklama
woda warszawska jest zajefajna my nawet ziemniaków w kranówie nie gotujemy ttylko do wszytskiego używamy wody butelkowej a do ziemniaków ryżu itp z tych dużych baniaków

co do kąpieli to czytałam że codzienie lekko splukiwać wodą w ostateczności chusteczki nawilżajęce
czytałam że jak mały obrobi sobie 4 litery to jeżeli się ma dostęp do bierzącej wody to mu najlepiej od razu zadek spłukać
 
agao pisze:
czytałam że jak mały obrobi sobie 4 litery to jeżeli się ma dostęp do bierzącej wody to mu najlepiej od razu zadek spłukać

:laugh: :laugh: :laugh: Ty mnie rozwalasz aga!! przez chwilę zastanawiałam się jakie 4 litery?? :) :laugh: :laugh: :laugh:
 
agao pisze:
woda warszawska jest zajefajna my nawet ziemniaków w kranówie nie gotujemy ttylko do wszytskiego używamy wody butelkowej a do ziemniaków ryżu itp z tych dużych baniaków

co do kąpieli to czytałam że codzienie lekko splukiwać wodą w ostateczności chusteczki nawilżajęce
czytałam że jak mały obrobi sobie 4 litery to jeżeli się ma dostęp do bierzącej wody to mu najlepiej od razu zadek spłukać

aga mimo formy w jakiej to przekazałaś - masz rację, póku jesteśmy w stanie wziąć malucha na rękę i wstawić pod kran - to lepiej od razu mu pupke przemywać... ;D
 
Moja córcia ma 7 miesięcy. Od początku kąpaliśmy ją codziennie, między innymi dlatego, że cięzko umyć dzidziusia pod szyjką czy za uszkami samym wacikiem, a niestety tam malutkiej najwiecej naplywalo mleka po karmieniach mimo, iż podkładałam pieluszke pod buziaka. Innym powodem bylo to, że mała była kąpana o stałej porze i wtedy wiedziała, że to już nocka:) To znaczy tak ją przyzwyczajaliśmy do odrózniania nocy od dnia. Mała kąpałam w Nivea żelach do kąpieli. Po kąpieli mała natłuszczałam oliwką, ale nie zawsze. W zasadzie to żadko, żeby skórka nie przyzwyczaiła się za bardzo do takiego natłuszczania sztucznego. Po natłuszczeniu główki oliwką była czesana. Oliwka zapobiegała podrażnianiu skórki główki podczas czesania.

Jeśli idzie o obcinacz do paznokci to mała miała swój. Ale i tak jej nie ustrzegłam przed chorobą paluszka. Miała małe zakażenie przy paznokietku, więc teraz dmucham na zimne i przecieram paznokcie wacikiem ze spirytusem po obcinaniu.

Jeśli chodzi o pielęgnacje pupy to wystarczają mi chusteczki Pampers, czasem mycie pod kranem, wieczorna kąpiel w wannie i sudocrem.

A i kąpię ją w kranówce, ale do jedzonka gotuję jej Zywca niegaz.

Teraz jest karmiona już mlekiem modyfikowanym, więc zaczęły sie szorowanka butelki. Mimo, że czytałam o nie używaniu detergentów, ja czasem stosuję trochę ludwika do mycia. Mała ma swoją gąbeczkę do mycia, bo jednak resztki mleczka to nie to samo, co resztki pokarmów dla dorosłych, więc ma swoją. Po myciu zawsze przepłukuję wrzątkiem. Tylko przed pierwszym użyciem wygotowałam jej akcesoria:) do jedzenia. U mnie to już reguła myję butelkę, jednocześnie wstawiam wodę w czajniku i po umyciu polewam zarówno butelkę jak i smoczka.


A i do kąpieli używam kranówki a do jedzonka gotuję Żywca niegaz.
 
reklama

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry