Mój mąż również był ze mną przy pierwszym porodzie i teraz nie zmienimy niczego

Tutaj nic nie trzeba płacić ani zamawiać to jest standard :-) Sale do porodu są pojedyńcze , pełna intymność ....ogólnie wszystko na PLUS
A wracając do wypowiedzi Agi ...może w tym i trochę racji jest bo każdy facet może zareagować różnie...? nie jesteśmy w stanie przewidzieć jego reakcji
Czy jego podejście do np. sexu się nie zmieni ..też o tym słyszałam
co nie co ..ale wydaje mi się ,że to zależy jakie relacje są między wami czy macie jakieś zachamowania do do siebie... czegoś się wstydzicie? ...nie wiem jak to ująć abym została dobrze zrozumiana

Szukanie nowej baby lub wzięcie rozwodu może się wiązać z 1000 innych spraw ! może to być np. wymówka że ma uraz ...bla ..bla ..bla

A później robią jakieś głupie statystyki ,że to niby przez to hahahah
Sory ,ale ja w to nie wierzę .
Ja przy moim mężu mogę nawet zrobić "kupę"

i to jest dla nas normalne
ZERO WSTYDU z niczym
On był ze mną cały czas...odwrócił głowę tylko na chwilę jak główka zaczęła wychodzić ..ponieważ krocze robi się koloru ściany (białe) cała krew odpływa i wtedy
właśnie nacinają je ....dlatego między innymi nie czujemy bólu;-):-)
Potrzebowałam jego jak nigdy dotąd i on o tym doskonale wiedział

..nie musiałam do niczego namawiać ani przekonywać ...
po prostu był częścią mnie:-)
Przeciął pępowinę ...trzymał mnie za rękę ...pomagał podtrzymywać moją głowę przy skurczach itp.
Mój Kubuś był śliczny jak się urodził ....troszkę mazi miał na ramoinkach ..bez spuchniętej buźki i ładny różowiutki

Śliczniusi ;-)
Po moim nacięciu krocza ...nie byłam wstanie siedzieć ani dobrze chodzić ...po prostu źle mnie zszyto i bardzo mocno zaciśnięto szwy ,on mnie nawet mył ...bo ja nie mogłam sobie dać rady z pielęgnacją intymną:-)
A co do sexu nic się nie zmieniło ...

zostało WSZYSTKO tak samo

To sa moje doświadczenia i zdanie.... na ten temat ;-)