reklama

Opisy naszych porodów

Aga, możliwe że takie przypadki się zdarzają, ale mój mąż rodził ze mną i nigdy coś zakiego nie miało miejsca. Nie mógł się doczekać aż skończy się połóg i ani do seksu i tradycyjnego czy nietradycyjnego nie ma obiekcji. Teraz jak tylko dowiedzieliśmy się, że jestem w ciąży, od razu powiedział "to dziecko też razem urodzimy:)", ja się tylko uśmiałam, że to ja urodzę:-Da nie on.
 
reklama
-j- MOja mama też miała niedawno cesarkę i jej mąż był czały czas przy niej. Miała znieczulenie od pasa w dół i wszystko widział :) Zapytaj się w swoim szpitalu, może istnieje taka możliwość.

Jesli chodzi o poród rodzinny to mój mąż od początku był na tak. Ostatnio oglądaliśmy takie filmy z porodów, było tam naciecie krocza pokazywane, porod łozyska wszystko! I mąz w ogóle się nie przeraził :) Po tym teście już się noe boję, że mi stamtad ucieknie hehe. Może się spokojnie przygotowyać :)

JAk byłam na początku ciąży w szpitalu, koło mnie leżała dziwczyna, która miała już córeczkę. Często przychodził do niej mąż. Oni rodzili razem. JEJ Mąż powiedział, że to było najpiękniejsze przeżycie jego życia! Tak pięknie o tym mówił. Super. WIdać było, że są bardzo szczęśliwym małżeństwem, mimo tego, że bardzo wcześnie zostali rodzicami.
 
golimek a przy Franku namawiałaś męża do "wspólnego" porodu?
Dlatego, że to nie rutyna (te rozwody) uważam, że to indywidualne podejście każdej pary, które ma zostać rodzicami. Mój mąż chce być ze mną, więc mu nie zabronię, bo to jest tak samo jego dziecko jak i moje i ma do niego takie same prawa jak ja. Gdyby powiedział, że on chce nas zobaczyć już rasem po wszystkim, nie zmuszałabym go do bycia na porodówce. Jak się kogoś do czegoś zmusza to to nie jest przyjemne.
 
Mój mąż również był ze mną przy pierwszym porodzie i teraz nie zmienimy niczego:tak: Tutaj nic nie trzeba płacić ani zamawiać to jest standard :-) Sale do porodu są pojedyńcze , pełna intymność ....ogólnie wszystko na PLUS :tak:

A wracając do wypowiedzi Agi ...może w tym i trochę racji jest bo każdy facet może zareagować różnie...? nie jesteśmy w stanie przewidzieć jego reakcji :eek:

Czy jego podejście do np. sexu się nie zmieni ..też o tym słyszałam co nie co ..ale wydaje mi się ,że to zależy jakie relacje są między wami czy macie jakieś zachamowania do do siebie... czegoś się wstydzicie? ...nie wiem jak to ująć abym została dobrze zrozumiana:sorry:
Szukanie nowej baby lub wzięcie rozwodu może się wiązać z 1000 innych spraw ! może to być np. wymówka że ma uraz ...bla ..bla ..bla :confused2:
A później robią jakieś głupie statystyki ,że to niby przez to hahahah
Sory ,ale ja w to nie wierzę .

Ja przy moim mężu mogę nawet zrobić "kupę" :-D i to jest dla nas normalne ZERO WSTYDU z niczym :-D
On był ze mną cały czas...odwrócił głowę tylko na chwilę jak główka zaczęła wychodzić ..ponieważ krocze robi się koloru ściany (białe) cała krew odpływa i wtedy właśnie nacinają je ....dlatego między innymi nie czujemy bólu;-):-)
Potrzebowałam jego jak nigdy dotąd i on o tym doskonale wiedział :tak:..nie musiałam do niczego namawiać ani przekonywać ...po prostu był częścią mnie:-)
Przeciął pępowinę ...trzymał mnie za rękę ...pomagał podtrzymywać moją głowę przy skurczach itp.

Mój Kubuś był śliczny jak się urodził ....troszkę mazi miał na ramoinkach ..bez spuchniętej buźki i ładny różowiutki :-D Śliczniusi ;-)

Po moim nacięciu krocza ...nie byłam wstanie siedzieć ani dobrze chodzić ...po prostu źle mnie zszyto i bardzo mocno zaciśnięto szwy ,on mnie nawet mył ...bo ja nie mogłam sobie dać rady z pielęgnacją intymną:-)

A co do sexu nic się nie zmieniło ...:-p zostało WSZYSTKO tak samo:tak:
To sa moje doświadczenia i zdanie.... na ten temat ;-)
 
Ostatnia edycja:
Ja sobie nie wyobrazam rodzic bez TZ. Nie musialam go jakos specjalnie namawiac, chce byc przy narodzinach swojego dziecka. Nasluchalismy sie od innych tatusiow i zaden nie zalowal.
A z drugiej strony to nie wyobrazam sobie rodzic sama, bo chce by byl przy mnie ktos kto na pewno w wiekszym stopniu niz ja bedzie kontrolowal sytuacje.
 
Lajfik fajnie to napisałaś.. no i super że masz takie fajne relacje z mężem

Mój też absolutnie chce być przy porodzie..i jak go znam pewnie nie będzie głowy odwracał:eek:..a co do pielęgnacji i pomocy po porodzie jestem pewna że stanie na wysokości zadania i we wszystkim mi pomoże.

Ale zgadzam się z Agą że do wspólnego rodzeni nikt nikogo zmuszać nie może.. jak jedna albo druga osoba nie chcą to trzeba odpuścić.
 
Ja przy moim mężu mogę nawet zrobić "kupę" :-D i to jest dla nas normalne ZERO WSTYDU z niczym :-D

Hihihihi :-D ja tez tak umiem.

A tak poważnie, to macie rację faceta nie ma co zmuszać do niczego. Jak chce to pewnie , że niech idzie.:tak:

Habcia u nas w szpitalu to raczej przy CC mąż nie może asystować, bo jak lekarz twierdzi to jest jednak operacja.

I mam jeszcze jedno pytanko do was. Czy i ile sie płaci u was za taki poród rodzinny? Bo czytałam jakieś forum z prawami pacjenta i wyczytałam , że poród rodzinny powinien byc bezpłatny. Z tego co wiem to u nas płaci się inaczej za poród rodzinny z pokojem osobnym i bez niego.
 
-j- poród rodzinny jest za darmo i nikt nie może żądać od ciebie zapłaty za niego. Ale w niektórych szpitalach wykupuje się cegiełkę, wiesz takie niby nie płacone ale jednak płacone. Musisz się dowiedzieć w swoim czy są cegiełki czy nie ma.
 
Aga, nie namawiałam mojego męża do tego aby był przy porodzie, nawet bardzo mi na tym nie zależało. On wtedy dużo wyjeżdżał i myślałam, że to się nie uda, ale akurat był wtedy na miejscu. A w ogóle to zamiast niego mój brat chciał być przy porodzie, bo to on prze całą ciąże jeżdził ze mną do lekarza, pod koniec chodził na ktg. Jest ojcem chrzestnym Franka i już jak byłam w ciąży był z nim zrzyty. Teraz to bardzo się cieszę, że do tego nie doszło, bo on by tego nie przyżył.
Lajfik, mam tak jak Ty, zero wstydu przy mężu. Mogę przy nim wszystko, on nawet szwy mi wyciągał z rany po nacięciu krocza.
A ja muszę zapłacić za poród rodzinny 300zl!!!!!!!!!!!!!!
-j-, ja uważam, że CC to jest poważna operacja i nikt towarzyszący nie powinien przy tym być. Zresztą mam znajomych lekarzy, którzy są temu kategorycznie przeciwni.
 
reklama
lajfik tak się wzruszyłam Twoim opisem, że łezka mi popłynęła:-) to takie piękne i właśnie dlatego chcę rodzić z mężem, uważam, że nasza wieź się wzmocni jeszcze bardziej:tak:
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry