Ewelinka:)
jesteśmy rodzicami:)
moja koleżanka nie chodziła do szkoły rodzenia..rodziła miesiąc temu i trafiła na taka wredna położną, że szok..skoro nie chodziła do szkoły rodzenia to wg tej położnej nic o porodzie nie wie..a koleżanka mówi, że wie bo bardzo dużo na ten temat czytała..to ona zaczęła jej pytania zadawac..w jakich pozycjach można rodzic, co ile powinno się karmic dziecko
i czy wie jak ma oddychac..na co moja koleżanka już na maxa wkurzona mówi NIEEEE!!i leży i nic nie robi..bo tego naprawdę nie wiedziała, ale to chyba obowiązkiem położnej jest pokazac i powiedziec jak i co..ta to była chyba jakaś sadystka
no i dopiero po jakimś czasie raczyła jej pokazac jak to się oddycha..wredna s***
moim zdaniem szkoła rodzenia w żadnym stopniu nie jest obowiązkowa..chodzi na nią ten kto chce i kto ma czas..i nikt nie ma obowiązku tego od nas wymagac
i czy wie jak ma oddychac..na co moja koleżanka już na maxa wkurzona mówi NIEEEE!!i leży i nic nie robi..bo tego naprawdę nie wiedziała, ale to chyba obowiązkiem położnej jest pokazac i powiedziec jak i co..ta to była chyba jakaś sadystka
no i dopiero po jakimś czasie raczyła jej pokazac jak to się oddycha..wredna s***moim zdaniem szkoła rodzenia w żadnym stopniu nie jest obowiązkowa..chodzi na nią ten kto chce i kto ma czas..i nikt nie ma obowiązku tego od nas wymagac


a opinie na ich temat oczywiscie rozne. No ale to juz ostatni tydzien na podjecie decyzji
pierwsze zajęcia odbyły się w piatek..dziś na 19sta drugie..także dziś idę a te pierwsze odrobie sobie w styczniu