reklama

optymistycznie starające się

reklama
ja ostatnim razem tak sie nastawialam, nawet termin porodu wyliczyłam - 5.03 , tez na moje urodzinki miało byc, ale teraz moze sie udac na urodzinki mojej mamy. tez fajnie :)
 
Elżbietka ja to już przestałam się nastawiać ,nawet nie zwracam uwagi na owulacje poco się stresować,skoro w koło jest tak pięknie ;D Jak zajde w ciąże to będe BAAARDZO szczęśliwa ,bo kiedyś napewno zajde ::) ;D
 
LANA mam dokładnie takie samo podejście jak Ty ;) ;) w końcu się uda, a narazie cieszmy się tym co mamy, życie jest piękne!!
 
U mnie wszyscy prawie w rodzinie urodzeni październik. listopad i grudzień. Tylko teściowa z marca, a że jest świetna to może jak by się udało to i dzidziuś byłby spod "barana" a to fajny znak, co?
 
reklama

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry