reklama

optymistycznie starające się

reklama
No Malinko nie tylko zlosnica jestem i smutas...dopadla mnie potworna zgaga...a jak kiedys pisalam nie mam normalnie tego...bole podbrzusza...piersi...a apetyt...tylko jakos ciezko sie zdecydowac...no niewiem zobaczymy...pisalam juz ze to bylby szok...wsumie przytulalismy sie w owulacje(moje urodzinki) ale zupelnie tego nie planowalismy...wrecz zeby odlozyc miesiac...
A ty sie juz tak nie smutasuj!!!uwazaj na was!!
 
we wtorek dopiero...a @w czwartek srode wiec zobaczymy...
wlasnie zrobilam sobie nalesniki taka mialam ochote!a tu szok...ciasto mi tak capilo...dobrze ze byl tata...najpierw wmowilam sobie ze cos musialo byc popsute wiec cale wylalam i robilam na nowo!tata wachal jajka, mleko nawet make...swierzutkie...ale po zrobieniu znow mi smierdzialo...no coz...
 
mnie niestety wczoraj zalało... i to tak, że dziś prawie nie nadążam z zmianą podpasek... w sumie w tym miesiącu nie miałam nadzieji, ale zasatnawia mnie jedno - w lipcu dostałam @ dwa dni przed czasem, nagle i bardzo boleśnie, a wcześniej bolały mnie piersi i miałam przeświadczenie, że mi się udało :-(( a jednak nie :-((
być moze dołączę do wrześniówek :-) musimy się nad tym poważnie z mężem zatanowić ::)
 
reklama
Kochana Malinko!!!pomagasz!!!ona wie ze myslisz i martwisz sie!!a to w takiej sytuacji naprawde duzo!!!uwierz!!!
Niewiedzialam chyba o tych zapachach...mnie juz wszystkie zapachy przeszkadzaja...wlasnie jak mezus lodowke otworzyl to myslalam ze padne...denerwuje mnie to a i tak juz sama w sobie jestem wszystkim zdenerwowana!!no i troche sie irytuje...bo dzidzi mialo nie byc a jak sie okazuje moze byc...heh...
tak to jest...jak czlowiek chce to nie a jak nie chce to ma!!heh...taka juz natura!!!
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry