Musek dobrze że się odezwałaś, ale ja Cię bardzo proszę napisz jak tam synek:-)
Martusia połowa sukcesu przy porodzie to pozytywne nastawienie, nie możesz sobie wkręcać że nie dasz rady - bo dasz. Jak już się zacznie to wiele rzeczy będzie dziać się samo, a wszystko czego dowiesz o porodzie w szkole tylko Ci pomoże. Najważniejsza rzecz to współpracować z położną.
A co do lekarza to jak rodziłam to przyszedł do mnie raz zbadać mnie i tyle go widziałam. Teraz np. chodzę do Tomka G. bo to ciąża bliźniacza i wiadomo że będę mieć cięcie więc w takim przypadku uważam jak najbardziej stosowne chodzenie do lekarza pracującego w szpitalu.
W pierwszej ciąży chodziłam do lekarza z poza Ostrowa i nikt później w szpitalu ani słowem nic na ten temat nie powiedział, a dużo osób mnie straszyło że jak w ciąży prowadził mnie lekarz z innego miasta to będą mnie gorzej traktować. Guzik prawda - jak dla mnie to już nie te czasy. Teraz zależy im na pacjentkach.