melduje się i ja :-)
u mnie zero nowości. człowiek siedzi w tym zakichanym domu i nie wie co się na świecie dzieje :-)
zaraz zabieram się za ziemniaki na śląskie. zrobie wcześniej to potem będzie mniej do roboty.
chodzi mi o sobote.
miłego i udanego dziewczynki.
a co do tycia w ciąży każda ciąża jest inna i różnie organizm reaguje. ja w pierwszej ciąży tyłam od razu i od razu byłam wiecznie głodna i na wszystko miałam ochotę i dlatego pewnie też tyłam. Teraz jak na razie wręcz odwrotnie. Na początku schudłam 5 kg bo w ogóle nie miałam ochoty jeść. zero zachcianek i najchętniej bym nic nie jadła. Od niedawna apetyt się polepszył ale bez przesady. Jem normalnie jak i przed ciążą i nie mam chęci na żadne inne przysmaki więc myślę że tak tragicznie z wagą nie będzie. Jedyne na co pozwalam sobie bez ograniczeń to pomarańcze. Kocham je w tej ciąży i mogę jeść kilogramami. Tak na serio to tylko mi się tak wydaje - zjem jedną rano i mam dość do wieczora. Jak na razie przybył mi po zrzuceniu 5 kg tylko 1 kg więc jak na 4,5 miesiąca w ciąży być na minusie prawie 4 kg to i tak dla mnie mega sukces. I nawet mimo to, ze mam już mega brzuch to waga i tak łaskawie na mnie patrzy.
co do diety w ciąży to najlepsza cukrzycowa ale jeśli nie musisz to poprostu bardziej wnikaj w to co jesz. nie napychaj się pystymi kaloriami typu biały chleb, makaron czy ziemniaki - tego jak najmniej a najwięcej warzyw, surówek, owoców troszkę bo mają cukry i kalorie no i mieska sporo bo to białko a zamiast męska rybka to dobry pomysł.
Ja tą ciąże mam zamiar przejść z głową a nie z żarciem jak poprzednią. nie ma co przeginać. teraz mi łatwiej z tego względu że nie jestem non stop głodna i że non stop nie mam na coś ochoty jak przedtem.
Mam zamiar jakoś sobie z tym poradzić - zobaczymy jak wyjdzie :-)