Obejrzyj wideo poniżej, aby zobaczyć, jak zainstalować naszą stronę internetową jako aplikację internetową na ekranie domowym.
Notka: Funkcja ta może nie być dostępna w niektórych przeglądarkach.


kto by pomyślał że tacy popularni. Ja mam fioletową z dekoltem v i rękawem 3/4. baardzo ją lubię ale troszkę się mechacić chyba już zaczęła. fajna jest bo i do sweterka i do żakietu pasuje.
kocham ją nad życie. jak do tąd pogryzła jedne słuchawki od telef., ładowarkę, kabel usb ... jakaś taka elektryczna jest
poza tym meble czy kapcie jej nigdy nie interesowały. a to gryzienie to moja wina. robi to za każdym razem gdy jesteśmy na dole a ona idzie na góre się napić i jej się drzwi zamkną i nie może wyjść a mi się nie chce biec do niej to z nudów czasem się bierze za kabelki... mimo zabawek. Bardzo mądra jest poza tym. Jak była u nas 2 tyg. nauczyła się wytrzymywać całą noc bez sikania a komend nauczyła się w ciągu 2-4 tygodni. mądre psisko ... jakoś teraz nie mam pomysłów na jej uczenie ani weny... chociaż mogłabym ją jakoś nauczyć chodzić na smyczy bo jak to golden ciągnie niemiłosiernie.... ale mieszkamy na wsi więc tylko jak przechodzimy przez drogę koło domów to aż sapie bo się dusi a potem lasy, pola to biega luzem. ale mogłaby się nauczyć bo wstyd z nią do miasta jechać
obrażalska jest strasznie... nazywam ją obrazą majestatu. dwa razy się tak na mnie obraziła, że spojrzeć na mnie nie chciała i nawet jej smaczek w moim ręku nie pomagał. ale przechodzi jej jak już musi poprosić mnie np. o wypuszczenie na siku. Chociaż... raz całą noc i do południa spałą pod naszym łóżkiem bo tak się obraziła. nawet śniadania nie chciała jeść. Śmieszna jest wtedy... a obraza majestatu była bo były fabiana urodziny i multum dzieci i gości a ona biedna musiałą siedzieć całą impreze na dworzu. no bo sory... ma zakaz wchodzenia do salonu, w którym jest gruby i porządny dywan a po za tym posikuje z radości jak są dzieci, czy jakiś dorosły obcy ją zawoła i pogłaszcze. Myślałąm, ze z czasem jej będzie przechodzić. W sumie teraz jakoś tak co raz rzadziej jej się zdarza ale jednak jeszcze ... a ma już ..eee w sumie dopiero
pół roku. Moja ślicznota kochana. Najbardziej się boje i to był jedyny i największy minus brania psa bo jak przyjdzie czas, że będzie trzeba się z nią pożegnać nie wiem jak to przeżyjemy.
pewnie tak... trochę mnie ominęło.

