Indziorka ja bym ja chetnie oddala i do domu starcow byle jak najdalej odemnie.... ja juz czekam na nazekanie o jedzenie i ze prezenty dupne... ale coz... teraz od 5 rano slucham jak to syn kuzyna wujka babci mojej mamy jest rodzina i biedy i ja mam kase im dac.... normlanie popukalam sie w glowe ze zadna rodzina to sie az zapowietrzyla.... na 3 sekundy i teraz o jakis grobach i jakies jej znajomych gada i o czym cos sie stalo z 40 lat temu jak mojej mamy nie bylo o ludziach ktorych nie znam... tylko potakuje i udaje ze slucham.... ide sie zaraz umyc chyba posiedze w lazience.....
Pomaly rodzie sie we mnie mysl zeby sie spakowac i jechac do rodziny mojego chlopa.... ale moj brat i moja mama sie zaplacza jak uciekne i nie bede na swieta... wiec bede sie meczyc,